„Witaj w domu” – tak Khaldoon al-Mubarak przywitał Enzo Marescę w zeszłym miesiącu, gdy ten został mianowany menedżerem Manchesteru City. Teraz, po dwóch poprzednich pobytach w klubie, zadaniem Włocha jest utrzymać prezesa w dobrym nastroju i zapewnić, że trzyletni kontrakt nie zakończy się przedwcześnie. Aby to osiągnąć, kadencja Mareski musi kontynuować błyskotliwe dziedzictwo Pepa Guardioli, który przez dekadę doskonałości zdobył 20 trofeów.

Klucz do sukcesu 46-latka, który był asystentem Guardioli podczas sezonu potrójnej korony w 2022-23 i dwa lata wcześniej liderem elitarnej drużyny rozwojowej City, można podsumować dwoma słowami: „Utrzymać Rodriego”. Jednak Real Madryt prawie na pewno złoży ofertę za niezrównanego numer 6, a on najwyraźniej chce grać dla hiszpańskich gigantów, więc odejście z City może stać się nieuniknione.

Najlepszą nadzieją Mareski na uniknięcie „zrobienia z siebie Davida Moyesa” – który zastąpił sir Aleksa Fergusona w Manchesterze United w maju 2013 roku i wytrzymał zaledwie 34 mecze Premier League – i odniesienie sukcesu jako następca następcy jest zatrzymanie Rodriego, który właśnie poprowadził Hiszpanię do chwały na Mistrzostwach Świata, zdobywając Złotą Piłkę jako najlepszy zawodnik. 30-latek ma kontrakt do czerwca. Stanowisko City jest takie, że nie chcą go sprzedawać i nadal zamierzają przekonać go do podpisania nowych warunków, które są oferowane od jakiegoś czasu.

Stwierdzenie, że City z pewnością będzie pretendentem do największych nagród w przyszłym sezonie, jeśli zatrzymają Rodriego, może brzmieć zbyt prosto, dopóki nie przyjrzysz się jego CV i nie przypomnisz sobie kluczowej roli, jaką odegrał dla klubu. Rodri był kluczowy dla potrójnej korony City, w tym zdobycia zwycięskiego gola w finale Ligi Mistrzów przeciwko Interowi. Potem była 74-meczowa passa bez porażki z nim w składzie, która trwała od lutego 2023 do maja 2024. „Jest niesamowity, niezastąpiony” – powiedział Guardiola. „Najlepszy pomocnik na świecie, i to zdecydowanie”.

Triumf na Mistrzostwach Świata nastąpił również po tym, jak Rodri był częścią zwycięstwa Hiszpanii na Euro 2024 i sukcesu City na Klubowych Mistrzostwach Świata w 2023, ponownie zdobywając nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju. W dwóch sezonach przed Mistrzostwami Świata nękały go jednak kontuzje. Rezultat: w obu latach City nie zdobyło tytułów Premier League, przerywając rekordową serię czterech z rzędu dla utytułowanej drużyny Guardioli.

Zdolność Rodriego do kształtowania i kontrolowania meczów została potwierdzona jego występami na Mistrzostwach Świata. Dowód A: miażdżąca kontrola nad Francją w półfinale. Na poziomie krajowym i międzynarodowym jest to bezcenna cecha. Jeśli więc Maresca będzie mógł wystawić Rodriego, City będzie budzić postrach w lidze i na kontynencie. Kontuzja pleców, z powodu której Rodri przeszedł operację w poniedziałek, jest drobna, ale pragnienie poszerzenia horyzontów klubowych – głównie w Hiszpanii – pozostaje, co oznacza, że nie ma pewności, że zostanie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że początkowy opór prezesa Realu Madryt, Florentino Péreza, przed pozyskaniem Rodriego osłabł, z pewnością z powodu jego odrodzenia na Mistrzostwach Świata i być może José Mourinho, wracając jako główny trener, wyraził potrzebę spokoju i elegancji tego zawodnika.

City zainwestowało tego lata 116 milionów funtów w Elliota Andersona, podstawowego pomocnika reprezentacji Anglii, do którego może dołączyć inny pomocnik, Ayyoub Bouaddi z Lille, 18-latek, który również zaimponował na Mistrzostwach Świata w barwach Maroka i kosztowałby około 85 milionów funtów. Jednak ani oni, ani Tijjani Reijnders, Mateo Kovacic czy Nico González nie mogą twierdzić, że są w klasie Rodriego, który może być na dobrej drodze do zdobycia drugiej Złotej Piłki po swoich wyczynach na Mistrzostwach Świata.

Maresca wygrał Championship z Leicester w 2024 roku, a w następnym sezonie poprowadził Chelsea do czwartego miejsca w Premier League i triumfu w Conference League, a następnie do chwały w rozszerzonym Klubowym Pucharze Świata, który obejmował miażdżące 3-0 zwycięstwo nad Paris Saint-Germain w finale. Wszystko to przekonało al-Mubaraka i jego dyrektora generalnego, Ferrana Soriano, że Maresca jest tym, który może odnieść sukces po epoce Guardioli.

Jednak jak Maresca dał do zrozumienia, nawiązując do „po sir Aleksie [Fergusonie]” podczas swojej prezentacji w piątek...