W appalachijskiej społeczności Kingsport w Tennessee, jak mówi jeden z mieszkańców, jest 'kościół na każdej ulicy', a nad historycznym teatrem Lamplight Theatre widnieje napis 'Jezus przede wszystkim'. Ale podczas gdy ponad 300 okolicznych kościołów zaspokaja duchowe potrzeby tego 58-tysięcznego miasta, to Holston Army Ammunition Plant zapewnia ekonomiczne utrzymanie, produkując materiały wybuchowe do rakiet Patriot, głowice bojowe i inną ciężką broń w trakcie kosztownej i przedłużającej się wojny z Iranem.

Wojna przyczyniła się do spadku poparcia dla prezydenta Donalda Trumpa do historycznie niskiego poziomu 32% - o 14% mniej niż w styczniu 2025 roku - a ceny benzyny wzrosły powyżej 4 dolarów za galon, ale w Kingsport poparcie dla prezydenta graniczy z religijnym zapałem. Miasto i całe Tennessee głosują od ponad 25 lat zdecydowanie na Republikanów, a mieszkańcy albo popierają działania militarne, albo racjonalizują ich konieczność, mimo że Trump obiecywał w kampanii 'koniec z wojnami'.

'Jeśli może powstrzymać kogokolwiek przed posiadaniem bomby atomowej, to jestem za' - mówi Pam Robinson, 65 lat, weteranka z 20-letnim stażem w lokalnych zakładach chemicznych. David Carter, brodaty weteran, który w Boże Narodzenie wciela się w Świętego Mikołaja, twierdzi, że wojna trzyma zagrożenia 'z dala od naszych drzwi'. James Camper, 63 lata, z breloczkiem z podobizną Trumpa, idzie dalej: 'Szczerze mówiąc, myślę, że powinniśmy zamienić ich w parking i nie martwić się o to więcej'.

Ponieważ weterani stanowią około 10% populacji regionu, a zakłady Holston zatrudniają około 1000 osób jako jedyny krajowy dostawca niektórych niezbędnych komponentów wybuchowych, mieszkańcy mają unikalną perspektywę. Daniel Overstreet, 53 lata, zauważa: 'Zakłady będą działać niezależnie od tego, czy jesteśmy w stanie wojny, czy nie'. Uważa, że Trump 'świetnie sobie radzi', ale ma związane ręce przez Kongres i Senat.

Nawet gdy mieszkańcy narzekają na wysokie ceny benzyny i żywności, nie obwiniają Trumpa. Ewangelista William Bogle, 75 lat, głosował na Trumpa za każdym razem i uważa, że 'dobrze pracuje', nawet jeśli jego żona 'musi rozciągać dolara na zakupy spożywcze, aż zrobi się wielki jak prześcieradło'. To niezłomne poparcie odzwierciedla głębszą prawdę: podczas gdy Trump stracił przychylność tradycyjnych Republikanów i niezależnych, jego baza MAGA pozostaje niezachwiana.

W zeszłotygodniowych wyborach lokalnych na karcie do głosowania znalazł się tylko jeden kandydat Demokratów, a w siedmiu z jedenastu okręgów komisji hrabstwa startowali wyłącznie Republikanie. Wielu wskazuje na aborcję jako najważniejszy czynnik decydujący, a sprzeciw wobec socjalizmu i 'woke' jest zbyt trudny do zignorowania. David Carter, 66 lat, mówi, że rozważyłby tylko kandydata, który 'wspiera moralność' populacji.

Głosy liberalne istnieją, ale są zdecydowaną mniejszością. Adam Teague, 44 lata, gej, mocno wytatuowany Demokrata, mówi, że po objęciu urzędu przez Trumpa stonował swoje tęczowe koszulki 'żeby czuć się bezpieczniej'. Młodsi mieszkańcy wykazują jednak oznaki zmian. Mary Herron, 21 lat, mówi, że widziała 'kilka osób', które głosowały na Trumpa, ale teraz się go wypierają. Jej przyjaciółka Emily Villalpando, 21 lat, studentka biomedycyny, zauważa, że rosnące obowiązki sprawiają, że bardziej odczuwają wpływ na gospodarkę. Caden Bayless ma nadzieję na zmiany, ale przyznaje, że w tym regionie byłoby to 'bardzo trudne'.

Bogle podsumowuje postawę miasta: 'Żyjemy we wspaniałym miejscu, a jeśli nie jesteś konserwatystą, nie przyjeżdżaj tutaj. Bo nie pasowałbyś. Ale jeśli jesteś konserwatystą, przyjedź, a my cię przytulimy'. Będzie się modlił za Trumpa, podobnie jak Robinson, która mówi: 'Jedyne, co możesz zrobić, to modlić się za swoich przywódców, a Bóg da ci to, czego chcesz na końcu'.