Kobieta zwolniona przez Ball State University za post na Facebooku krytykujący skrajnie prawicowego komentatora Charliego Kirka wygrała 225 000 dolarów w ugodzie, udowadniając, że szef nie może cię zwolnić za opinie na prywatnej stronie – przynajmniej nie bez zapłaty.
Suzanne Swierc, była dyrektor ds. promocji zdrowia i rzecznictwa w kampusie Ball State w Muncie, została zwolniona we wrześniu po opublikowaniu posta o Kirku, który został zabity przez napastnika 10 września 2025 roku na uniwersytecie w Utah. Uczelnia powołała się na „znaczące zakłócenia” spowodowane postem, ale ACLU argumentowała, że Swierc wypowiadała się jako prywatna obywatelka w sprawie publicznej, co jest chronione konstytucyjnie.
„Pierwsza Poprawka nie pozwala instytucjom rządowym na odwet w takich okolicznościach, a ta ugoda to odzwierciedla” – powiedział prawnik ACLU Stevie Pactor. Prezydent Ball State Geoffrey Mearns bronił zwolnienia, twierdząc, że reakcja zagrażała rekrutacji i zbiórkom funduszy, ale zauważył, że ugoda była tańsza niż walka w sądzie.
Post Swierc nazwał śmierć Kirka „tragedią”, ale także „odbiciem przemocy, strachu i nienawiści, które siał”, dodając, że jeśli uważasz Kirka za wspaniałego, „nie możemy być przyjaciółmi”. Jej ustawienia prywatności miały chronić post przed publicznym widokiem – dopóki ktoś nie zrobił zrzutu ekranu i nie udostępnił go szeroko, wywołując oburzenie i groźby.
Swierc nie jest sama: biolog z Florydy dostał 485 000 dolarów za podobne zwolnienie, a profesor z Tennessee został przywrócony do pracy z ugodą 500 000 dolarów po opublikowaniu nagłówka z 2023 roku o poglądach Kirka na temat zgonów od broni. Inne pozwy są w toku, co sugeruje, że zwalnianie pracowników za posty w mediach społecznościowych to kosztowny sposób na unikanie niezręcznych rozmów.