LOS ANGELES – Na stacji Chevron, gdzie dystrybutor pokazywał cenę gotówkową 6,49 dolara, Veronica Cervantes, 54 lata, z Compton, wymieniła poświęcenia, jakie poniosła, aby udźwignąć gwałtownie rosnące ceny benzyny w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. „Nie wychodzę tak często jak kiedyś. Gdzieś w pobliżu idę pieszo. Nie robię zakupów” – powiedziała po hiszpańsku w czwartek. „Raz w miesiącu jadę do Tijuany, odwiedzić rodzinę. Mamę, tatę, brata. Kiedyś jeździłam nawet trzy razy w miesiącu”. Cervantes, która zarabia na życie sprzątaniem domów, odłożyła pistolet.
Frustracje związane z wysokimi cenami paliw nasilają się w miarę kontynuowania wojny Stanów Zjednoczonych z Iranem. Średnia cena zwykłej benzyny w USA osiągnęła w czwartek 4,30 dolara za galon, co oznacza wzrost o 27 centów w porównaniu z poprzednim tygodniem, według AAA. Nowy najwyższy poziom od początku wojny, cena była wyższa o 1,12 dolara za galon w porównaniu z tym samym punktem w zeszłym roku. Na stacji, gdzie tankowała Cervantes, użytkownicy kart kredytowych płacili 6,59 dolara za galon zwykłej bezołowiowej. Jedna stacja w Los Angeles osiągnęła 8,71 dolara za galon. Średnie ceny benzyny w Kalifornii przekroczyły 6 dolarów za galon, czyniąc ją wyróżniającą się na mapie AAA.
„Największym czynnikiem napędzającym wysokie ceny benzyny jest teraz wojna” – powiedział Severin Borenstein, profesor na UC Berkeley. „Każdy wzrost ceny ropy naftowej o 1 dolara za baryłkę przekłada się na dwa i pół centa na dystrybutorze”. Główną odpowiedzią Iranu na bombardowania USA i Izraela jest blokada żeglugi w Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około 20 procent światowej ropy. „Blokada podniosła ceny na światowym rynku ropy, co dotyka wszystkich” – dodał Borenstein. Wojna kosztowała Amerykanów ponad 29 miliardów dolarów od 28 lutego, według Watson School na Brown University. „Jeśli powiesz mi, kiedy wojna się skończy, będę mógł powiedzieć, kiedy cena spadnie” – powiedział Borenstein.
Alfred Estrella, 43 lata, podjechał po Cervantes i nie był zadowolony. „To szaleństwo” – powiedział, widząc cenę 6,49 dolara. „Wczoraj tak nie było. Nawet blisko”. Estrella, który pracuje w dializie, pokonuje około 85 mil w obie strony w dni robocze. Kierowcy wydają 70-80 dolarów na zatankowanie. Grupy ekologiczne, takie jak Sierra Club California, obwiniają administrację Trumpa za utrudnianie przejścia na czystą energię. „Dla Kalifornijczyków już płacących jedne z najwyższych cen paliw, ta administracja pogarsza problem” – powiedział dyrektor Miguel Miguel. Związki zawodowe, w tym State Building and Construction Trades Council of California, argumentują, że wojna powinna zachęcić do produkcji w stanie, dopóki nie zrezygnujemy z paliw kopalnych.
Borenstein zauważył, że wysokie ceny w Kalifornii nie wynikają wyłącznie z wojny: akcyza, stanowe opłaty środowiskowe, czystsza benzyna i „tajemnicza dopłata do benzyny” od 2015 roku również odgrywają rolę. W hrabstwie Mono, gdzie średnia w Kalifornii jest najwyższa, benzyna osiągnęła w piątek 6,97 dolara za galon. Nadzorczyni Jennifer Kreitz powiedziała: „To część lokalnej kultury. Prawie jak, to jest to, z czym mamy do czynienia”. Pobliskia stacja osiągnęła 7,19 dolara. Hrabstwo, wiejskie, liczące około 13 000 mieszkańców na obszarze 3000 mil kwadratowych, sprzedaje mniej benzyny na dystrybutor. Rada Kreitz: „Zatankuj w Nevadzie, zanim wrócisz do domu”.