Kalifornia, która w 1965 roku zapoczątkowała pierwszy w kraju program kompensacji dla ofiar, teraz zdaje się pionierem w nowych sposobach niepłacenia ofiarom. Nowa analiza organizacji Californians for Safety and Justice (CSJ) wykazuje, że od 2019 roku Kalifornijska Rada ds. Kompensacji dla Ofiar (CalVCB) wypłaca mniej gotówki i odrzuca więcej wniosków, mimo że siedzi na rosnącej stercie pieniędzy.
Liczby opowiadają ponurą historię: CalVCB wypłaciła około 65 mln dolarów w roku podatkowym 2019-2020, ale tylko około 50 mln w 2024-2025 – spadek o ponad 30%. Najniższy punkt nastąpił w 2021 roku, kiedy tylko 46 mln dolarów trafiło na zwrot kosztów sprzątania miejsc zbrodni, relokacji, pogrzebów i terapii. Tymczasem wskaźniki odmów poszybowały w górę: w 2019 roku rada odrzuciła około 5 000 z prawie 47 000 wniosków; do 2024 roku odrzuciła około 10 250 z zaledwie 25 000 wniosków.
„To obowiązek stanu wobec ofiar przestępstw i naszych społeczności, aby upewnić się, że dobrze wydają nasze pieniądze podatników” – powiedziała Tinisch Hollins, dyrektor wykonawcza CSJ, z tym rodzajem powściągliwej frustracji, która sugeruje, że mówiła to już wiele razy. „Ale od 2019 roku stan zawodzi ofiary”.
Odmowy nie wynikają z braku funduszy – budżet CalVCB wzrósł z 56 mln dolarów w 2019 do prawie 80 mln w 2022 roku i utrzymuje się na tym poziomie. Rada nie odpowiedziała na pytania dotyczące spadku wypłat, ale w swoim raporcie rocznym za 2023-2024 obwinia wnioskodawców za „nieprzedstawienie wszystkich wymaganych dokumentów na czas”. Najwyraźniej wzrost liczby wnioskodawców spowodował zmianę procedury, która doprowadziła do większej liczby odmów – biurokratyczny uroboros, który sprawia, że ofiary zjadają własne ogony.
Hollins mówi, że wiele ofiar nawet nie wie o istnieniu programu, a te, które wiedzą, często rezygnują po usłyszeniu historii o odmowach od sąsiadów. „Jest mniej wnioskodawców, ponieważ ludzie zrezygnowali ze składania wniosków” – powiedziała. „Od lat te pieniądze po prostu leżą”. Dodatkowe ograniczenia – takie jak wymóg współpracy z policją i zakaz składania wniosków przez osoby na zwolnieniu warunkowym lub w zawieszeniu za przestępstwa z użyciem przemocy – dodatkowo wykluczają społeczności najbardziej dotknięte przemocą. „To, że ktoś był na zwolnieniu warunkowym lub siedział w więzieniu, nie wyklucza go z bycia ofiarą, jeśli zostanie postrzelony lub ranny” – zauważyła Hollins.
Fundusz kompensacyjny osiągnął historyczne minimum w latach 2021-2022, właśnie gdy wiele społeczności doświadczało rekordowo wysokich wskaźników zabójstw – zbieg okoliczności, który wydaje się mniej ironią, a bardziej oskarżeniem. Rzecznicy twierdzą, że niedobór pozostawia ofiary bez możliwości opłacenia relokacji, opieki medycznej, a nawet sprzątania miejsc zbrodni, czyniąc je podatnymi na ponowną wiktymizację w systemie, który wydaje się zdeterminowany, by trzymać je w miejscu.
Ten spadek następuje w czasie, gdy Kalifornijczycy, zaniepokojeni powyborczymi wzrostami przestępczości, uchwalili w 2024 roku Propozycję 36, wprowadzającą surowsze kary za kradzieże i przestępstwa narkotykowe – politykę sprzedawaną jako uhonorowanie ofiar przestępstw. Ale Hollins widzi rozbieżność: „Te surowe przepisy są przedstawiane wyborcom z narracją, że nie robimy wystarczająco dużo, aby chronić ludzi, którzy zostali skrzywdzeni. Tymczasem jedyny program w stanie, który ma odpowiadać ofiarom, tego nie robi”.
Więc Kalifornia ma więcej pieniędzy, mniej wypłat i rosnącą listę ofiar, które nie mogą uzyskać pomocy – system, który wydaje się zaprojektowany, by udowodnić, że droga do piekła jest wybrukowana dobrymi intencjami i nieprzetworzonymi papierami.