Jezioro Ontario przemianowane na 'Jezioro Ameryka' – wojna handlowa staje się coraz dziwniejsza, ekspert mówi: spokojnie
Trump przemianowuje Jezioro Ontario, cła szaleją, a ekspert mówi, że wszyscy strzelamy sobie w stopę – ale hej, przynajmniej ministrowie handlu przestali krzyczeć.
W najnowszym odcinku serialu 'Kto bardziej zaszaleje?', prezydent Trump podpisał w tym tygodniu dekret wykonawczy przemianowujący Jezioro Ontario na 'Jezioro Ameryka' – ruch, który jest albo genialnym geopolitycznym zagraniem, albo geograficznym kryzysem tożsamości. Tak czy inaczej, to najnowszy objaw rozpadających się stosunków USA–Kanada, które zeszły do poziomu taryfowych gier, szkolnych obelg i co najmniej jednej konferencji prasowej, przy której marynarz by się zarumienił.
Tymczasem administracja próbuje ekonomicznie przycisnąć Iran, utrzymując delikatny rozejm handlowy z Chinami – balansowanie, które ekspertom od handlu przyprawia ból głowy. Wendy Cutler, była negocjatorka USTR z prawie trzydziestoletnim doświadczeniem bojowym, dołączyła do Scotta Simona w NPR, aby wyjaśnić, dlaczego wszyscy jesteśmy w tym bałaganie.
Na froncie kanadyjskim Cutler widzi szansę na pojednanie, zauważając, że negocjacje handlowe się załamują – ale zwykle bez przemianowywania sobie nawzajem jezior. Dobra wiadomość: obaj ministrowie handlu 'złagodzili swoją retorykę' w ciągu ostatnich 48 godzin, co w języku dyplomacji oznacza 'przestaliśmy krzyczeć na siebie przekleństwami'. Więc jest nadzieja, ludzie.
Ale kanadyjski premier Carney już flirtuje z 'łączeniem się średnich mocarstw' – strategią, która może zmniejszyć zależność Kanady od USA na dłuższą metę, nawet jeśli ich gospodarki są tak splecione, że czkawka w Detroit powoduje kichnięcie w Toronto.
A co z Iranem? 'Ekonomiczne D-Day' administracji przyszło i minęło, ale prezydent niechętnie naciska na Chiny – największego nabywcę irańskiej ropy – bo ma 'specjalne stosunki' z Xi Jinpingiem i bardzo chce, żeby spotkanie 24 września doszło do skutku. Cutler zwraca uwagę, że jeśli poważnie myślimy o Iranie, będziemy musieli być twardzi wobec Chin, ale prezydent wolałby tego uniknąć. Więc spodziewajcie się, że sekretarz skarbu Bessent spróbuje jakichś kreatywnych gimnastyk na środku.
Cutler miała też kilka celnych uwag na temat uzbrojenia ceł: są złe dla amerykańskiej gospodarki, złe dla światowej gospodarki i płacą je zarówno firmy, jak i konsumenci – od klientów Walmartu po producentów próbujących wytwarzać gotowe produkty. Cła mogą być strategicznym narzędziem, jeśli są stosowane selektywnie, ale Trump poszedł na całość, a dwie trzecie Amerykanów ma dość (według sondaży, nie tylko przeczuć).
I parada ceł się nie kończy. Trwają nowe dochodzenia w sprawie nadwyżek mocy produkcyjnych, turbin wiatrowych, sprzętu medycznego i innych spraw z sekcji 232 dotyczących bezpieczeństwa narodowego. Więc zapnijcie pasy – dopóki Trump jest u władzy, maszynka do ceł będzie mielić dalej.
Wendy Cutler, wiceprezes Asia Society Policy Institute, sugeruje mądrzejsze podejście: używaj ceł strategicznie i selektywnie, utrzymuj je wysokie na produkty, które mają znaczenie, a niskie na wszystko inne. W przeciwnym razie po prostu strzelamy sobie w stopę – a przemianowywanie jezior niczego nie naprawi.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.