TAMPA, Floryda – Geostacjonarny biznes szerokopasmowy Hughesa, należący do EchoStar, złożył wniosek o upadłość w Stanach Zjednoczonych, bo nic tak nie mówi „dostosowujemy się do przyszłości” jak szukanie ochrony przed wierzycielami po tym, jak Starlink od SpaceX zjadł wam śniadanie.

Firma ogłosiła 3 sierpnia, że ochrona przed upadłością (Chapter 11) pozwoli Hughesowi na restrukturyzację długu, gdy będzie się przestawiać na klientów korporacyjnych, rządowych i obronnych, pozostawiając swój tradycyjny rynek internetu konsumenckiego na śmietniku historii. Międzynarodowe spółki zależne nie biorą udziału w tym procesie, a usługi będą świadczone dalej – zapewne z tym samym opóźnieniem, które już znacie i tolerujecie.

Liczba abonentów Hughesa spadła w ciągu ostatniego roku o około 21,7% do około 641 000, jak powiedział dyrektor ds. restrukturyzacji Robert del Genio w dokumentach sądowych, powołując się na intensywną konkurencję ze strony operatorów szerokopasmowych na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO). „Firma nie spodziewa się odwrócenia tego trendu” – powiedział, co w korporacyjnym języku oznacza „jesteśmy ugotowani”.

„Konkurencja ze strony LEO ma charakter strukturalny, a nie cykliczny, a konkurenci firmy wciąż rozszerzają zasięg i obniżają koszty” – dodał del Genio, na wypadek gdyby ktoś myślał, że to tylko zły kwartał.

Orbita geostacjonarna (GEO) może zapewnić szeroki zasięg z wysokości 36 000 kilometrów nad Ziemią, ale ta wysokość powoduje opóźnienia rzędu 600 milisekund – powiedział del Genio – „które klienci firmy historycznie akceptowali jako konieczne dla łączności, której w inny sposób nie mogliby uzyskać”. Innymi słowy: ludzie znosili opóźnienia jak w dial-upie, bo nie mieli wyboru. Teraz mają Starlinka.

Dla porównania, satelity LEO mogą zapewnić opóźnienia rzędu 20–40 milisekund przy prędkościach zbliżonych do naziemnego szerokopasmowego internetu. To jak porównywać zaprzęg konny do Tesli, z tą różnicą, że koń jest w dodatku w ogniu.

Podczas gdy Starlink jest zdecydowanie dominującym graczem na rynku szerokopasmowym LEO, Amazon zwiększa wdrażanie swojej sieci i spodziewa się rozpoczęcia komercyjnych usług jeszcze w tym roku – bo jeśli już kogoś kopać, gdy leży, to z dostawą Prime.

Jednak del Genio podkreślił rosnącą szansę poza rynkiem konsumenckim, wskazując na około 1,5 miliarda dolarów zakontraktowanych zamówień korporacyjnych, a także niedawne kontrakty z komercyjnymi liniami lotniczymi i amerykańskimi agencjami obronnymi. Hughes widzi też rosnącą rolę jako dostawca infrastruktury wieloorbitalnej, co jest wymyślnym sposobem powiedzenia „zbudujemy drogi, nawet jeśli sami nie możemy po nich jeździć”.

Chociaż EchoStar ma sześć satelitów GEO i 69 naziemnych bram na całym świecie, zainwestował również znacznie w infrastrukturę naziemną i zarządzane usługi dla LEO, w tym technologie anten płaskich. Lepiej późno niż wcale, prawda?

Mimo to, zgodnie z dokumentami złożonymi w amerykańskim sądzie upadłościowym dla Południowego Dystryktu Teksasu, Hughesowi zabrakło gotówki na spłatę około 1,5 miliarda dolarów długu do 3 sierpnia. To taki finansowy klif, do którego lepiej nie podchodzić bez spadochronu.

Przychody EchoStar z usług szerokopasmowych i satelitarnych spadły o 6,7% rok do roku do 317 milionów dolarów w okresie trzech miesięcy do 30 czerwca. Całkowite przychody spadły o prawie 4% do około 3,6 miliarda dolarów, podczas gdy skorygowany zysk operacyjny przed amortyzacją (OIBDA) wzrósł do 681,2 miliona dolarów z 279,6 miliona, głównie dzięki poprawie w segmencie bezprzewodowym i innych. Więc niektóre części biznesu kwitną – tylko nie te nazwane Hughes.

W przeciwieństwie do przygotowanej restrukturyzacji DISH DBS, Hughes wszedł w Chapter 11 bez wcześniej uzgodnionej umowy z wierzycielami. Bo po co ułatwiać sobie sprawę, skoro można zrobić to dramatycznie?