Na półakrowej posesji Arthura Champena na Hilton Head Island w Karolinie Południowej gąszcz południowych dębów, palm i sosen tłumi ryk samochodów z pobliskiej autostrady 278. Jego haint niebieski dom, wyblakły od słońca, stoi na palach, aby chronić go przed powodziami, które przychodzą z przypływem. Wiosną często zdarza się, że przyległe do jego ziemi mokradła zamieniają się w błotnistą zupę. „Poza samochodami” – mówi 81-letni Champen – „słyszysz, jak tu spokojnie?”

Około dekady temu rodzina Champena prawie straciła trawiaste mokradła obok, które ich rodzina kupiła kilka pokoleń temu. W 1892 roku jego prapradziadkowie, weteran wojny secesyjnej Richard White i jego żona Amelia, kupili 24,2 hektara ziemi za 600 dolarów. Przez prawie wiek ziemia była własnością spadkobierców – ziemia rodzinna przekazywana przez pokolenia, zwykle bez testamentu – aż do 1983 roku, gdy stryjeczny dziadek Champena wynajął geodetę i podzielił część ziemi między potomków White'ów. Ponad dziesięciu członków rodziny pozostało na około 4 hektarach, podczas gdy kilku sprzedało swoje udziały. Dla ludu Gullah Geechee, potomków niegdyś zniewolonych Afrykanów Zachodnich, którzy pozostali na wyspach południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych i zachowali swoją odrębną kulturę i zwyczaje, mieszkanie wśród kilku pokoleń rodziny na jednym terenie jest powszechne.

Champen wyjrzał na mokradła, które pozostają własnością spadkobierców, ponieważ silne powodzie uczyniły je bezużytecznymi. Przez kilka pokoleń prawie 16 hektarów było uprawianych pod kukurydzę, bawełnę i ziemniaki, które sprzedawano na targu. Tak było do czasu, gdy huragan uderzył w ten obszar w 1940 roku, powodując szkody w wysokości 9,9 miliona dolarów w całej Karolinie Południowej. Rodzina nie była pewna, kto zapłaci podatki od nieruchomości po tym, jak niektórzy członkowie wyprowadzili się lub zmarli. Ziemia trafiła na licytację zaległych podatków, coroczną aukcję organizowaną przez biuro skarbnika hrabstwa Beaufort, na której sprzedawana jest nieruchomość podatnika zalegającego z płatnościami. Skontaktowali się z organizacją non-profit Pan-African Family Empowerment and Land Preservation Network (PAFEN), która pomogła im opłacić rachunek, aby mogli zachować swoją ziemię. Chociaż jego rodzina nie używa mokradeł, Champen nie chce ich sprzedać. „To część naszego dziedzictwa” – mówi.

Podczas gdy rodzina Champena zachowała swoją ziemię, wielu Gullah w nadmorskich hrabstwach Karoliny Południowej i Georgii nie ma tyle szczęścia. W hrabstwie Beaufort w Karolinie Południowej – które obejmuje Hilton Head Island, St Helena Island i miasto Beaufort – własność ziemi Gullah była zagrożona na wiele sposobów, a zaległe podatki wysunęły się na czoło listy. Problemy związane z niejasnymi lub splątanymi tytułami własności, które są własnościami spadkobierców bez nazwisk obecnych właścicieli w aktach, sporami rodzinnymi, drapieżnym rozwojem, gentryfikacją i kryzysem klimatycznym również przyczyniają się do utraty ziemi. Utratę własności widać w malejącej populacji Gullah Geechee: w 1940 roku większość z 1100 mieszkańców Hilton Head była potomkami wyzwoleńców, podczas gdy w 2020 roku tylko 6% populacji wyspy stanowili czarnoskórzy, w porównaniu z 8% w 2000 roku.

W hrabstwie Beaufort nie da się powiedzieć, ilu Gullah Geechee straciło swoje domy w ostatnich latach, mówi Josh Walden, szef operacji w Center for Heirs’ Property. Wymagałoby to znacznych badań i pieniędzy, aby przejrzeć sprawy o podział w sądach cywilnych i dowiedzieć się, które z nich były własnością rodzin Gullah Geechee. Badanie z Auburn University w Journal of Rural Social Sciences wykazało, że w całej Karolinie Południowej było ponad 41 000 nieruchomości spadkobierców, które łącznie zajmowały ponad 167 500 hektarów i były warte ponad 3,42 miliarda dolarów wartości rynkowej w 2019 roku.

Dane z biura skarbnika hrabstwa Beaufort pokazują, że liczba nieruchomości sprzedawanych na corocznej aukcji zaległych podatków na St Helena Island pozostała w dużej mierze taka sama, pomimo wzrostu liczby nieruchomości, które zalegały z płatnościami. Między 201