Wyobraźmy sobie, że wykrywamy dużą asteroidę zmierzającą prosto w Ziemię. Jesteśmy w stanie interweniować i zapobiec katastrofie, ale zamiast tego obcinamy fundusze potrzebne do jej śledzenia. Kilka milionów dolarów, argumentowano, to zbyt drogo, by mieć szansę uratować społeczeństwo.

Choć ten scenariusz nie jest prawdziwy, metafora jest alarmująco trafna. W Europie wydajemy 1 mld euro na monitorowanie kosmosu w poszukiwaniu asteroid, nawet jeśli rzeczywiste ryzyko uderzenia asteroidy kończącego cywilizację jest bliskie zeru. Ale rządy nie decydują się wydać ułamka tej kwoty na odpowiednie monitorowanie zagrożenia, które jest bardziej bezpośrednie, bardziej prawdopodobne i znajduje się tu na Ziemi: poważnej zmiany w Atlantyckiej Południkowej Cyrkulacji Wymiennej (Amoc).

Amoc to ogromny system prądów oceanicznych, który przenosi ciepło z południa na północ w Oceanie Atlantyckim, odgrywając kluczową rolę w regulacji globalnego klimatu, na którym zbudowana jest współczesna cywilizacja – od rolnictwa, przez infrastrukturę, po zdrowie, dobrobyt i kulturę. Zmiany w Amoc mogą wpływać na bezpieczeństwo żywnościowe, powodzie przybrzeżne, burze, zapotrzebowanie na energię, migracje, planowanie infrastruktury itp.

W obecnych warunkach zmian klimatu przewiduje się, że Amoc osłabnie na tyle, by radykalnie zmienić pogodę i spowodować wzrost poziomu morza w Europie. Jednak nie ma zgody co do tego, kiedy i jak szybko to nastąpi. Prognozy przyszłego Amoc różnią się między modelami klimatycznymi, a podczas gdy naukowcy wciąż poprawiają zdolność modeli do odwzorowania rzeczywistego oceanu, postęp jest hamowany przez niewystarczające zrozumienie fizyki Amoc.

W konsekwencji komplikuje to zadanie decydentom politycznym we wdrażaniu strategii adaptacyjnych mających na celu zmniejszenie strat finansowych i wpływu na życie ludzkie. Tym bardziej zdumiewające jest więc, że dzisiejsze minimalne monitorowanie Amoc, nasza najlepsza nadzieja na zrozumienie tego, co nas czeka, jest obecnie poważnie zagrożone przerwaniem. Zostawi nas to nieświadomych, niechronionych i nieprzygotowanych.

Co gorsza, istnieje potencjał, by osłabienie Amoc przerodziło się w załamanie. W tym konkretnym scenariuszu Europa doświadczyłaby zmian klimatu nawet 10 razy szybciej niż obecnie. Biorąc pod uwagę, że obecne zmiany klimatu są już trudne do nadążenia dla społeczeństwa, nie możemy sobie wyobrazić, jaki wpływ na nasze codzienne życie miałoby załamanie Amoc.

Dalsze zamieszanie sieje lawina nowych badań, które przynoszą inną interpretację tego, czy Amoc już osłabł. Dzieje się tak, ponieważ wiele nowych badań opiera się na przybliżeniach siły Amoc, które próbują wypełnić lukę spowodowaną brakiem bezpośrednich pomiarów z przeszłości, na przykład wykorzystując historyczne dane o temperaturze powierzchni morza. Późniejsza debata naukowa może wydawać się nieporozumieniem, ale tak naprawdę odzwierciedla wysoki poziom niepewności z powodu niedoboru danych.

U podstaw tego wysokiego poziomu niepewności leży brak długoterminowych obserwacji Amoc, które pozwoliłyby nam opisać przeszłe zmiany i zrozumieć, jak działa Amoc. Jesteśmy w sytuacji, w której próbujemy zrozumieć system na skalę planetarną przy bardzo małej ilości bezpośrednich obserwacji.

Systematyczne monitorowanie Amoc rozpoczęło się zaledwie dwie dekady temu, gdy garstka wizjonerskich naukowców z różnych krajów poskładała indywidualnie finansowane projekty badawcze w ramach konkurencyjnej dziedziny nauki. Jednak te pomiary są obecnie punktem odniesienia dla modeli klimatycznych i krytycznie poprawiły nasze zrozumienie Amoc. Skrajna wrażliwość finansowania obserwacji Amoc została potwierdzona przez niedawną ocenę, która wykazała, że problemy finansowe już zmniejszyły możliwości obserwacyjne Amoc.

Kilka inicjatyw monitorowania Amoc jest zagrożonych utratą finansowania i może zostać przerwanych w każdej chwili. Choć nie możemy cofnąć się w czasie, by przeprowadzić więcej obserwacji, możemy poprawić naszą strategię obserwacyjną na przyszłość. Zamiast tego administracja Trumpa zaproponowała cięcia budżetowe w NASA, NOAA i NSF – agencjach, które łącznie zapewniają około 50% całkowitego budżetu na monitorowanie Amoc. W zeszłym tygodniu USA ogłosiły zaprzestanie...