Amerykański gigant kosmetyczny Estée Lauder wycofał się z rozmów fuzyjnych z hiszpańskim rywalem Puig, porzucając plany stworzenia modowo-kosmetycznego molocha wartego prawie 40 mld dolarów (30 mld funtów/34,5 mld euro). Transakcja upadła, ponieważ dwie rodziny kontrolujące firmy nie mogły dojść do porozumienia, kto będzie dzierżył władzę – klasyczny przypadek „moja różdżka do tuszu jest większa niż twoja”.

Estée Lauder, gigant w dziedzinie pielęgnacji skóry, makijażu i zapachów, stojący za markami Clinique, Bobbi Brown i Tom Ford Beauty, potwierdził w czwartek, że „strony zakończyły rozmowy dotyczące potencjalnego połączenia biznesów”. Rozmowy, które po raz pierwszy wyciekły w marcu, podobno utknęły w martwym punkcie z powodu podziału miejsc w radzie nadzorczej i tego, która rodzina kontrolująca będzie dominować w połączonym podmiocie. Bloomberg dodał kolejny szczegół: Charlotte Tilbury – jedna z najbogatszych brytyjskich przedsiębiorczyń kosmetycznych – zażądała pakietu kompensacyjnego, który najwyraźniej jeszcze bardziej zmniejszył atrakcyjność transakcji.

Stéphane de La Faverie, dyrektor generalny Estée Lauder, przyjął dyplomatyczny ton: „Jesteśmy wdzięczni za rozmowy, które odbyliśmy z Puig. Dziś potwierdzamy nasze zaufanie do siły naszych niesamowitych marek, naszych utalentowanych zespołów i naszej siły jako niezależnej firmy”. Tłumaczenie: „Dzięki, ale zachowamy nasze Clinique i naszą niezależność”.

Inwestorzy, którzy nie byli zachwyceni – wartość rynkowa Estée Lauder spadła o około jedną piątą po ujawnieniu rozmów – odetchnęli z ulgą. Akcje wzrosły o 11,5% w handlu posesyjnym w czwartek. Rodzina Lauder, która kontroluje założoną w 1946 roku firmę poprzez dwuklasową strukturę głosowania, posiada około 38% akcji, ale dysponuje ponad 80% głosów. To dużo do powiedzenia w kwestii tego, kto gdzie siada.

Puig, który zadebiutował na madryckiej giełdzie dwa lata temu i jest właścicielem marek Jean Paul Gaultier, Charlotte Tilbury, Carolina Herrera i Dries van Noten, miał bardziej zmienne notowania. Jego akcje wzrosły o 15%, gdy ogłoszono fuzję, a następnie spadły o tyle samo, gdy upadła. Rodzina Puig, która założyła firmę 110 lat temu, nadal kontroluje większość praw głosu. José Manuel Albesa, pierwszy dyrektor generalny spoza rodziny Puig, powiedział, że firma „docenia znaczące rozmowy”, ale podkreślił, że decyzja „nie zmienia naszej strategicznej mapy drogowej”. Puig przejął 11 marek zapachowych i modowych w latach 2011-2024, więc nie będą płakać w perfumy Carolina Herrera.