W ruchu, który prawnicy środowiskowi nazywają mistrzowską lekcją 'proś o wybaczenie, nie o pozwolenie', Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska zaproponowała, aby elektrownie gazowe, centra danych i fabryki mogły zaczynać budowę nieemitujących elementów, takich jak rury, okablowanie i betonowe płyty, zanim jeszcze przejmą się tymi denerwującymi pozwoleniami na emisję powietrza.
Administrator EPA Lee Zeldin, w komunikacie prasowym, który prawdopodobnie nie wspomniał o uczuciach Ustawy o Czystym Powietrzu, ogłosił w poniedziałek, że zmiany mają na celu rozwiązanie problemów, które 'wstrzymywały krytyczną amerykańską infrastrukturę' i pomóc USA wygrać globalny wyścig AI z Chinami i innymi przeciwnikami. Bo nic tak nie mówi 'technologiczna czołówka' jak wylewanie betonu przed sprawdzeniem, czy wolno zatruwać powietrze.
Proponowane przepisy, które przejdą 45-dniowy okres konsultacji publicznych, są częścią szerszych wysiłków administracji Trumpa mających na celu ograniczenie ochrony środowiska i przyspieszenie budowy. Gigantyczne firmy technologiczne, takie jak Amazon, Meta, Microsoft i Google, gorączkowo budują centra danych - ogromne obiekty z sieciowymi serwerami komputerowymi - aby zasilać energochłonną AI, i coraz częściej szukają własnych elektrowni opalanych gazem ziemnym, aby uniknąć czekania w długich kolejkach po modernizację sieci.
David Baron, starszy prawnik z Earthjustice, zauważył, że definicje budowlane są od dziesięcioleci kluczową częścią Ustawy o Czystym Powietrzu. Bez nich, jak powiedział, będzie 'znacznie, znacznie trudniej społecznościom chronić powietrze, którym oddychają'. Zgodnie z obecnymi przepisami firmy mogłyby wykonywać niewielkie prace związane z oczyszczaniem terenu i niwelacją, ale nie inwestować setek milionów dolarów przed uzyskaniem pozwolenia. Baron ostrzegł, że znaczne inwestycje przed pozwoleniem sprawiają, że 'politycznie trudno' jest odrzucić pozwolenia na emisję dla obiektów, które obiecują setki miejsc pracy i wpływy podatkowe.
Keri Powell, starsza prawniczka z Southern Environmental Law Center, namalowała żywy obraz: zgodnie z proponowanymi przepisami Zeldina, elektrownia gazowa mogłaby być prawie ukończona, z wyjątkiem technologii kluczowej dla procesu wydawania pozwoleń na emisję. 'Gdy już masz układ zakładu... pojawia się wiele kosztów utopionych' - powiedziała. 'Presja polityczna, która byłaby wywierana na lokalną agencję lub agencję stanową odpowiedzialną za podejmowanie tych decyzji [pozwoleniowych], byłaby bardzo, bardzo wysoka.'
Propozycja EPA odzwierciedla podobne działania w Wirginii, która ma więcej działających centrów danych niż jakikolwiek inny stan lub kraj poza USA. W styczniu Departament Jakości Środowiska Wirginii wydał wytyczne zezwalające na budowę budynków centrów danych przed uzyskaniem pozwoleń na emisję, o ile budynek nie mieścił generatorów zapasowych wymagających pozwolenia. Największy zakład użyteczności publicznej w stanie, Dominion Energy, twierdzi, że deweloperzy centrów danych żądają obecnie ponad 70 gigawatów mocy - prawie trzykrotnie więcej niż rekordowe zapotrzebowanie szczytowe Dominion wynoszące 25 gigawatów w styczniu.
Więc w wyścigu o supremację AI EPA mówi w zasadzie: buduj najpierw, poproś Ustawę o Czystym Powietrzu o wybaczenie później. Co może pójść nie tak?