W ruchu, który nie zaskakuje absolutnie nikogo, kto przez ostatnie 15 lat zwracał uwagę, Comcast ogłosił, że dzieli się na dwie firmy: jedną sprzedającą łącza szerokopasmowe i drugą posiadającą NBCUniversal. Firma wreszcie przyznaje, że marzenie o połączeniu treści z dystrybucją – co ludzie z mediów nazywają „treści plus rury” – nigdy tak naprawdę nie zadziałało. AT&T spróbowało z Time Warner i poległo. Verizon spróbowało z AOL i Yahoo i poległo. Do cholery, AOL spróbowało z Time Warner na początku lat 2000. i poległo spektakularnie. Comcast jakoś utrzymał to przez 15 lat, ale nawet rodzina Robertsów nie mogła ignorować Wall Street wiecznie.

Peter Kafka, główny korespondent Business Insider i prowadzący podcast Channels, dołączył do Decodera, aby przeanalizować podział. On i Nilay Patel od lat zajmują się Comcastem i są zgodni: całość była ogromnym zakładem, który nigdy się nie opłacił. Pomysł polegał na tym, że posiadanie NBC (sieć nadawcza), Bravo (sieć kablowa), Peacock (usługa streamingowa), Universal Studios (parki tematyczne) i studia filmowego/TV jakoś da Comcastowi przewagę jako ISP, który dostarcza te treści do twojego domu. Ale jak ujmuje to Kafka: „To nigdy nie zadziałało w sensie synergii między posiadaniem rur, które dystrybuują treści, a posiadaniem samych treści”.

Dlaczego więc trwało to tak długo? Ponieważ Comcast jest de facto firmą rodzinną, a Brian Roberts powiedział „nie”. Ale po latach, gdy Wall Street mówiło: „Nie wyceniamy tego aktywa medialnego w ogóle; obchodzi nas tylko wasze łącze szerokopasmowe”, Comcast wreszcie uległ. Podział ma na celu uwolnienie wartości, choć dyrektorzy zapewniają, że nie sprzedają żadnej z części. Jasne, a czek jest w drodze.

Tymczasem biznes szerokopasmowy nie jest już taką dojną krową jak kiedyś. Konkurencja w postaci stałego łącza bezprzewodowego od T-Mobile i Verizon podgryza bazę abonentów Comcastu – stracił on 700 000 abonentów łączy szerokopasmowych w zeszłym roku. Plan firmy na poradzenie sobie z tym? „Lepiej nim zarządzać”. Każdy klient Comcastu właśnie zadrżał.

Kafka i Patel zagłębiają się również w neutralność sieci, nieudane marzenie o przekształceniu internetu w telewizję kablową i dlaczego to rynek (a nie regulatorzy) ostatecznie zabił model myta. Reed Hastings słynnie powiedział Kafce w 2016 roku, że Netflix jest „wystarczająco duży”, by neutralność sieci już nie miała znaczenia – moment, który sygnalizował koniec marzeń ISP o treściach.

Jeśli chodzi o NBCUniversal, to zbiór wartościowych aktywów (parki tematyczne, studio, sieć nadawcza), ale bez jasnej strategii wzrostu. Peacock nie wystartował, a firma niechętnie wydaje pieniądze jak jej rywale. Czy może stać się przedmiotem sprzedaży? Może. Czy Starlink Elona Muska lub YouTube TV pożre wszystkim obiad? Możliwe. Ale jedno jest jasne: era wielkich konglomeratów medialnych udających, że posiadanie zarówno rur, jak i treści to dobry pomysł, wreszcie, miłosiernie, dobiegła końca.