Niedawno temu przyjaciółki Lucy Craddock i Taylor Crouch robiły zakupy w Claire's. Kiedy jednak we wtorek przechodziły obok, niegdyś kolorowy sklep był zasłonięty płytami po zamknięciu wszystkich placówek.

„To bardzo smutne, bo to [nasze] dzieciństwo” – mówi Lucy przed dawnym sklepem Claire's na Oxford Street w centrum Londynu. „Przekłuwałam uszy w Claire's, gdy byłam mała” – dodaje Taylor, zauważając, że teraz robi zakupy w sieciówkach takich jak Lovisa. Nell Campbell, lat 34, nazywa zamknięcie „trochę smutnym”, bo jako 12- czy 13-latka przekłuwała tam uszy. „Zdecydowanie wiąże się z tym wspomnienia z dzieciństwa” – mówi. Ale nie była tam od czasów nastoletnich i nie jest zaskoczona, bo pojawiło się „tak wiele ekscytujących marek”.

Eksperci twierdzą, że markę dotknęła idealna burza: spadek wydatków po pandemii, konkurencja tanich sklepów internetowych jak Shein i Temu oraz nieumiejętność nadążania za trendami. Teraz wszystkie 154 sklepy w Wielkiej Brytanii i Irlandii zostały zamknięte, z utratą 1300 miejsc pracy, kończąc rok zawirowań.

„Claire's po prostu już nie dawał rady” – mówi Danni Hewson, szefowa analiz finansowych w AJ Bell. Claire's, założony w USA, pojawił się na brytyjskich ulicach pod koniec lat 90., sprzedając biżuterię i akcesoria dla nastolatek oraz oferując przekłuwanie uszu. Pod koniec 2012 roku miał ponad 3000 sklepów w Ameryce Północnej i Europie, a także franczyzy na Bliskim Wschodzie, w Azji i Ameryce Południowej.

Ale popularność spadła, gdy nastolatki odeszły od kolorowych kolczyków, naszyjników i gumek do włosów – mówi ekspertka mody Priya Raj. „Upadek Claire's w Wielkiej Brytanii wiele mówi o tym, jak zmieniły się gusta i preferencje zakupowe przednastolatków i nastolatków w ostatniej dekadzie.” Pandemia przyspieszyła zmianę, gdy nastolatki zwróciły się ku sklepom internetowym takim jak Shein i Temu po tańsze akcesoria – mówi Hewson, a TikTok Shop i second-handy jak Vinted i Depop poszerzyły wybór. Raj zgadza się: „Przeszliśmy od podejścia zdominowanego przez ulice handlowe i jednolite wzory do rynku napędzanego przez media społecznościowe.”

Poza przekłuwaniem uszu, Claire's brakowało ofert takich jak lekcje makijażu, które przyciągnęłyby klientów. „Po prostu dostarczał rzeczy. A to nie wystarczyło, żeby ludzie wchodzili” – mówi.

Amerykańska firma po raz pierwszy ogłosiła bankructwo w 2018 roku. W sierpniu ubiegłego roku amerykański oddział złożył wniosek po raz drugi, co CEO Chris Cramer nazwał „trudną decyzją”, ale konieczną. Później w tym samym miesiącu brytyjski oddział wszedł w administrację, ale został kupiony przez Modella Capital, co doprowadziło do zamknięcia około 145 sklepów i utraty 1000 miejsc pracy. W styczniu 2026 roku Modella ponownie wprowadziła Claire's w administrację, mówiąc, że klimat na brytyjskich ulicach handlowych „pozostaje niezwykle trudny”.

Richard Hunt, dyrektor w Liquidation Centre, zwraca uwagę na szersze problemy ulic handlowych: rosnące czynsze, wyższe stawki biznesowe, mniejszy ruch pieszy. „Claire's był szczególnie podatny, bo polegał na fizycznych sklepach w centrach handlowych i bardziej opierał się na zakupach impulsowych, które dziś są rzadsze z powodu wzrostu zakupów online.”

Sylvia Wright, która kupowała w Claire's dla swoich już dorosłych dzieci, mówi, że „uwielbiały to”, ale przestały, gdy dorosły. Hewson mówi, że Claire's potrzebowałby poważnego remontu, by przyciągnąć młodsze pokolenia – co było niemożliwe w ostatnich miesiącach. „Dodaj do tego kryzys kosztów utrzymania, który sprawił, że rodzice mieli trudności ze znalezieniem dochodu do dyspozycji na zakup różowych cudów z Claire's, i wydaje się, że nigdy nie miał szans.”