Aktualizacja o 14:35 czasu wschodniego, bo złe wieści lubią być punktualne. New Glenn Blue Origin, podczas swojego trzeciego lotu 19 kwietnia, doświadczył awarii drugiego stopnia, która pozostawiła jego ładunek, satelitę BlueBird 7 firmy AST SpaceMobile, na nieodwracalnej, "nietypowej" orbicie. Bo po co trzymać się zamierzonego celu, skoro można odkrywać nowe?
Rakieta wystartowała z Launch Complex 36 na Cape Canaveral Space Force Station o 7:25 czasu wschodniego, 40 minut po otwarciu dwugodzinnego okna, po wstrzymaniu odliczania z powodu nieokreślonego problemu technicznego. Nic tak nie krzyczy "startujemy!" jak rozwiązywanie problemów w ostatniej chwili.
BlueBird 7 miał zostać rozmieszczony na kołowej orbicie na wysokości 460 kilometrów z inklinacją 49,4 stopni, około 75 minut po starcie. Miało to nastąpić pięć minut po 68-sekundowym drugim odpaleniu silników BE-3U górnego stopnia. Jednak Blue Origin zakończył transmisję na żywo po lądowaniu pierwszego stopnia i nie podał żadnych aktualizacji na temat odpalenia ani rozmieszczenia w przewidywanym czasie – mistrzowska lekcja budowania napięcia.
Godzinę po planowanym oddzieleniu, Blue Origin potwierdził w mediach społecznościowych, że BlueBird 7 oddzielił się i został włączony, ale został umieszczony na nietypowej orbicie. Firma "ocenia sytuację", co w korporacyjnym żargonie oznacza "próbuje zrozumieć, co poszło nie tak".
Dane śledzenia z U.S. Space Force pokazały, że górny stopień i satelita znajdowały się na początkowej orbicie parkingowej 154 na 494 kilometry z inklinacją 36,1 stopnia. Blue Origin nie ujawnił tych szczegółów przed drugim odpaleniem, może mając nadzieję, że nikt nie sprawdzi.
AST SpaceMobile, w oświadczeniu opublikowanym prawie siedem godzin później, stwierdził, że orbita była zbyt niska, aby napęd elektryczny statku kosmicznego mógł ją skorygować, i satelita zostanie zdeorbitowany. Koszty mają pokryć ubezpieczenie, bo kiedy twój 6100-kilogramowy satelita zbacza z kursu, dobrze mieć polisę. Złożony 2 marca dokument SEC odnotował, że koszt ubezpieczenia startu wynosi od 3,0% do 20,0% wartości ubezpieczonej, w zależności od warunków rynkowych i historii bezpieczeństwa rakiety nośnej – szczegół, który teraz wydaje się szczególnie trafny.
Problem z górnym stopniem przyćmił kamień milowy startu: pierwszy ponowny lot pierwszego stopnia New Glenn. Stopień nośny, nazwany "Never Tell Me The Odds", wylądował na platformie Jacklyn na Oceanie Atlantyckim prawie dziewięć i pół minuty po starcie. Jednak ponowne użycie było tylko częściowe, ponieważ wszystkie siedem silników BE-4 było nowych. Dave Limp, CEO Blue Origin, napisał w poście z 13 kwietnia, że dla tego odnowionego stopnia nośnego wymienili wszystkie silniki, aby przetestować ulepszenia, bo po co używać wszystkiego ponownie, skoro można mieć lśniące nowe części?
Ponowne użycie jest kluczowe dla Blue Origin, aby zwiększyć częstotliwość startów, ale firma była niejasna w prognozach. Laura Maginnis, wiceprezes ds. zarządzania misjami New Glenn, powiedziała podczas panelu 24 marca, że zwiększają skalę, aby sprostać "znaczącemu" popytowi rynkowemu, ale nie podała liczby startów w tym roku. Bo po co zobowiązywać się do konkretów, skoro można być niejasnym?
BlueBird 7, o masie 6100 kilogramów i powierzchni anteny z fazowaną siatką ponad 220 metrów kwadratowych, miał służyć do szerokopasmowych usług bezpośrednio do urządzeń. AST SpaceMobile planował wystrzelić w tym roku od 45 do 60 satelitów, ale BlueBird 7 jest pierwszym od czasu BlueBird 6 w grudniu. CEO Abel Avellan zobowiązał się do umieszczenia 45 satelitów na orbicie i 60 gotowych do wysyłki do 2026 roku, z przyszłymi satelitami grupowanymi w partiach po trzy, cztery, sześć lub osiem na start.
Oczekiwał, że stopnie nośne New Glenn będą ponownie używane co 30 dni lub krócej po tym starcie. Pomimo awarii, AST SpaceMobile nadal spodziewa się od jednego do dwóch startów miesięcznie do końca roku i 45 satelitów na orbicie do tego czasu. Nie ujawnili, jak to zrobią, skoro New Glenn może być niedostępny przez miesiące, bo optymizm jest strategią, najwyraźniej.