Bank Anglii wreszcie zdaje sobie sprawę, że obligacje węglowe mogą nie być świetnym zabezpieczeniem
Bank Anglii zakazuje obligacji węglowych jako zabezpieczenia, dając aktywistom klimatycznym powód do uśmiechu – ale szczegóły dotyczące upustów i wyłączeń pozostawiają pole do dalszych działań.
Klimatyczni aktywiści robią rundę zwycięską po tym, jak Bank Anglii ogłosił, że od października przestanie akceptować obligacje powiązane z węglem energetycznym jako zabezpieczenie kluczowych pożyczek. To kolejny cios w paliwo kopalne, które zasila twoją elektryczność i niszczy planetę, i sygnał, że bank centralny uważa obligacje węglowe za zbyt ryzykowne, by trzymać je w swoim bilansie. Bo kiedy nawet bank centralny mówi: „to może stracić na wartości, gdy świat przechodzi na zieloną energię”, wiesz, że impreza się skończyła.
Ellie McLaughlin, starsza menedżerka ds. polityki i rzecznictwa w Positive Money, nazwała to „silnym sygnałem od banku centralnego, a także dla rynku”. Bank po cichu opublikował politykę na swojej stronie internetowej na początku czerwca, robiąc przy tym tyle szumu, co ktoś przepraszający za literówkę. Ale implikacje są duże: banki komercyjne, takie jak Barclays, Lloyds, NatWest i HSBC, nie mogą już używać obligacji węglowych jako gwarancji, gdy pożyczają od banku centralnego, aby utrzymać swoją działalność. Jeśli nie spłacą, bank zatrzymuje zabezpieczenie – więc w zasadzie mówi: „Nie chcemy waszego węglowego śmiecia”.
Około 150 największych firm finansowych na świecie już ogranicza transakcje z węglem energetycznym, według danych Reclaim Finance z września ubiegłego roku. Ale aktywiści mają nadzieję, że ta polityka zmusi banki do ponownego przemyślenia posiadania aktywów węglowych. Oświadczenie polityczne Banku Anglii wyjaśniło, że firmy zajmujące się węglem energetycznym „mogą być narażone na potencjalne ryzyko finansowe związane z dostosowaniem gospodarki do zerowej emisji netto”, a bank będzie również dyskontować obligacje w innych odpowiednich sektorach, aby się chronić. To surowsze niż w przypadku większości zachodnich odpowiedników, w tym Europejskiego Banku Centralnego – ale hej, Bank Anglii jest po prostu takim kujonem.
Jednak ruch ten następuje w obliczu kierowanego przez USA odwrotu od zielonej polityki od czasu powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu, co – jak zauważyła McLaughlin – czyni „znacznie trudniejszym” dla firm finansowych pozostanie skoncentrowanym na klimacie. A skuteczność polityki zależy od szczegółów projektu – takich jak sposób, w jaki Bank oblicza „upusty” z tytułu ryzyka klimatycznego i czy wykluczy inne szkodliwe działania, takie jak ekspansja paliw kopalnych i wylesianie. Jak ujęła to McLaughlin: „To dość znaczące, ale zdecydowanie jest wiele obszarów, w których Bank mógłby pójść dalej”. Więc zwycięstwo dla klimatu, ale nie otwierajcie jeszcze szampana.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.