Każdy wie, że wieczór w teatrze może sprawić, że poczujesz się młodziej, ale nowe badanie sugeruje, że to może być prawda – przynajmniej w tym sensie, że twoje wewnętrzne zegary biologiczne nieco zwalniają.

Naukowcy z Institute of Science Tokyo przeanalizowali dane od prawie 1900 dorosłych z English Longitudinal Study of Ageing, mierząc 10 wskaźników fizjologicznych, takich jak ciśnienie krwi, siła uścisku dłoni i prędkość chodzenia. Odkryli, że osoby regularnie uczestniczące w wydarzeniach kulturalnych – filmach, muzeach, koncertach, operze – miały wiek fizjologiczny o około trzy lata młodszy niż ci, którzy tego nie robili.

Konkretnie, uczestnicy, którzy angażowali się w aktywności kulturalne przynajmniej co kilka miesięcy, mieli średni wiek fizjologiczny 66,9 lat, w porównaniu do 69,9 lat dla mniej kulturalnie nastawionych. Każdy jednopunktowy wzrost w skali zaangażowania kulturalnego (od 0 do 15) wiązał się z redukcją wieku fizjologicznego o 31 dni.

Badanie opublikowane w Journal of Epidemiology and Community Health kontrolowało czynniki takie jak dochód i choroby przewlekłe, ale autorzy ostrzegają, że korelacja nie oznacza przyczynowości. Może być tak, że zdrowsi ludzie po prostu częściej wychodzą. Mimo to argumentują, że zaangażowanie kulturalne jest modyfikowalnym zachowaniem, które może dorównywać częstej aktywności fizycznej w działaniu przeciwstarzeniowym.

Więc następnym razem, gdy ktoś nazwie cię kanapowcem za binge-watching Netflixa, powiedz im, że tak naprawdę inwestujesz w swoją fizjologiczną młodość. Tylko upewnij się, że od czasu do czasu wychodzisz z domu.