Dwa miesiące po tym, jak NASA ogłosiła, że zmienia Artemis 3 z lotu na Księżyc w wyrafinowany test parkowania na niskiej orbicie okołoziemskiej, agencja wciąż milczy na temat szczegółów. Misja, niegdyś mająca być wielkim powrotem ludzkości na powierzchnię Księżyca, jest teraz próbą spotkania orbitalnego, podczas którego Orion niezręcznie spotka się z lądownikami księżycowymi od Blue Origin i SpaceX. NASA nazywa to analogią do Apollo 9, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia „robimy nudną próbę generalną”.

Sprzęt powoli napływa do Centrum Kosmicznego im. Kennedy'ego. Większość modułu głównego Space Launch System dotarła w kwietniu i mieszka teraz w Budynku Montażu Pojazdów, czekając na sekcję silnikową – która chłodzi pięty od zeszłego lata. Segmenty rakiet na paliwo stałe przybywają z fabryki Northrop Grumman w Utah pociągiem, bo nic tak nie mówi „śmiałe badanie kosmosu” jak transport kolejowy. Kapsuła załogowa Oriona i moduł serwisowy mają się połączyć latem, co brzmi romantycznie, ale w rzeczywistości polega na skręcaniu śrub.

Czego NASA nie ujawniła: orbity misji, czasu jej trwania ani żadnej koncepcji operacji na wysokim poziomie. Howard Hu, menedżer programu Orion w NASA, wzruszył ramionami, że z perspektywy Oriona zmiana jest „niewielka” – tylko trochę przeliczeń scenariuszy awaryjnych i upewnienia się, że statek nie zamarznie ani nie usmaży się na orbicie okołoziemskiej. SLS może jednak całkowicie stracić górny stopień, zachowując Interim Cryogenic Propulsion Stage dla Artemis 4 i dając inżynierom więcej czasu na zaimprowizowanie górnego stopnia Centaur dla późniejszych misji.

Kent Chojnacki, zastępca menedżera programu HLS, opisał wymaganą choreografię jako „swego rodzaju wyczyn”, co w języku inżynierów oznacza „to będzie koszmar”. Orbita, zbliżanie się i ewentualne dokowanie do dwóch różnych lądowników od dwóch różnych firm? „Pracujemy nad tym, co jest możliwe w zakresie sztuki” – powiedział, co nie jest zwrotem budzącym zaufanie.

Axiom Space, odpowiedzialny za dostarczenie skafandrów księżycowych do testów, wciąż czeka, aż NASA powie im, jak te testy będą wyglądać. „Przedstawiliśmy agencji wiele opcji” – powiedział Russell Ralston, szef EVA w Axiom. „Z pewnością byłoby to wartościowe ćwiczenie, ale po prostu nie mamy w tej chwili konkretów”. Tłumaczenie: my mamy pomysły, NASA ma niezdecydowanie. Dyrektor generalny Axiom zasugerował, że test skafandra może odbyć się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, bo czemu nie dodać kolejnej zmiennej?

A załoga? Żadnego ogłoszenia. Administrator NASA Jared Isaacman zapewnił ABC News, że „nie jesteśmy daleko” od ogłoszenia astronautów Artemis 3, bo rok przed startem to „właściwy czas, aby rozpocząć trening”. Więc spodziewajcie się nazwisk, zanim rakieta faktycznie poleci.

A propos latania: NASA pierwotnie celowała w połowę 2027 roku – konkretnie „nie wcześniej niż marzec, nie później niż czerwiec”. Ale Isaacman sugerował opóźnienie na późny 2027, mówiąc podkomisji Izby Reprezentantów, że dostawcy są na dobrej drodze do „spotkania i dokowania pod koniec 2027”. To sprawia, że ambitny plan NASA dotyczący dwóch prób lądowania na Księżycu w 2028 roku – Artemis 4 i 5 – wygląda jak pobożne życzenie. Nawet jeśli będą startować co 10 miesięcy, opóźnienie poza kwiecień 2027 zabija podwójny start. Isaacman, wieczny optymista, powiedział Kongresowi: „Może dwa podejścia w 2028 roku”. Może rzeczywiście.