Tysiace klientow Lloyds Banking Group zostalo we wtorek zablokowanych przed dostepem do swoich kont bankowych online, zmuszonych do stawienia czola przerazajacej perspektywie faktycznego wejscia do oddzialu i rozmowy z czlowiekiem.
Wedlug internetowego monitora awarii Downdetector, uzytkownicy zaczeli zglaszac problemy okolo 11:15 czasu brytyjskiego, wywolujac zbiorowe drzenie wsrod oszczedzajacych z smartfonami w kraju. Gigant bankowy, ktory jest wlascicielem Lloyds Bank, Halifax i Bank of Scotland i dumnie obsluguje 26 milionow klientow, zostal poproszony o komentarz, choc podejrzewamy, ze maja teraz troche zajec.
Halifax pospieszyl na X, aby uspokoic spanikowanych klientow, publikujac: "Niektórzy klienci maja problemy z dostepem do naszej aplikacji mobilnej w tej chwili. Wytrzymajcie z nami, gdy to naprawiamy." Jeden z klientow Lloydsa zglosil, ze bank padl w trakcie transakcji, podczas gdy inny zauwazyl, ze nie mogl uzyskac dostepu do bankowosci internetowej ani przez aplikacje, ani strone internetowa. Sama aplikacja wyswietlala pomocny komunikat o bledzie: "Przepraszamy, mamy kilka problemow technicznych. Ponowne logowanie moze rozwiazac problem, ale jesli to nie pomoze, sprobuj ponownie pozniej." Wyswietlala rowniez blad 503, ktory znawcy technologii wiedza, ze oznacza, ze serwer nie jest gotowy do obslugi zadan - lub, jak nazywaja to normalni ludzie, cyfrowe wzruszenie ramion.
To nie pierwsze rodeo banku z dysfunkcja cyfrowa. W marcu prawie pol miliona klientow Lloyds Banking Group mialo niepokojace doswiadczenie widzenia transakcji innych osob lub udostepniania wlasnych danych po bledzie IT. Wiec jesli jestes klientem, moze trzymaj troche gotowki pod materacem - na wypadek, gdyby aplikacja znowu postanowila wziac nieplanowany urlop.