RICHMOND, Wirginia – Ustawa popierana przez największe i najpotężniejsze przedsiębiorstwo energetyczne Wirginii trafiła na biurko gubernator Abigail Spanberger w celu ostatecznego zatwierdzenia, po tym jak legislatura grzecznie odrzuciła większość jej sugestii mających na celu obniżenie kosztów dla zwykłych ludzi.

Ustawa, której sponsorami są przewodnicząca pro tempore Senatu Louise Lucas (demokratka z Portsmouth) oraz delegat Destiny LeVere Bolling (demokratka z Henrico), przypisałaby pewne koszty modernizacji sieci elektroenergetycznej centrom danych oraz pozwoliłaby Dominion Energy wydawać 900 000 dolarów na milę na zakopywanie lokalnych linii dystrybucyjnych. Oboje ustawodawcy otrzymują datki na kampanię od Dominion i są uważani za sojuszników tego przedsiębiorstwa, bo w Wirginii tak to właśnie działa.

„Myślę, że doszliśmy do dobrego miejsca” – powiedział Josephus Allmond, niedawno mianowany główny urzędnik ds. energii Spanberger, w krótkim wywiadzie w zeszłą środę, dodając, że ustawy są „nadal analizowane”.

Lucas chwaliła przepis dotyczący modernizacji sieci jako sposób na zmuszenie centrów danych do płacenia uczciwej części. Ludzie coraz bardziej obawiają się, że klienci niebędący centrami danych płacą koszty modernizacji sieci na potrzeby centrów danych. Hasło „uczciwa część” wyniosło Spanberger do 15-punktowego zwycięstwa w wyborach na gubernatora w listopadzie.

„Wszyscy słyszeliśmy o przystępności cenowej i kosztach energii. W tej sesji jest ponad 200 projektów ustaw dotyczących energii” – powiedziała Lucas. „O ile mi wiadomo, jest to jedyna propozycja, która faktycznie obniży stawki w najbliższym czasie”.

Przepis dotyczący modernizacji sieci wymagałby od centrów danych pokrycia kosztów zakupu energii elektrycznej z rynku mocy za pośrednictwem PJM Interconnection, regionalnego operatora sieci dla Wirginii, 12 innych stanów i Dystryktu Kolumbii. Te koszty rynku mocy wzrosły z około 28 dolarów za megawatogodzinę w 2023 roku do 329 dolarów w 2025 roku, przyczyniając się do wzrostu rachunków wszystkich klientów o 1,5 do 5 procent. Tempo, w jakim centra danych chcą podłączyć się do sieci, oraz brak nowych źródeł wytwarzania energii spowodowały nierównowagę podaży i popytu, podnosząc koszty.

Centra danych są „tam, gdzie cały wzrost obciążenia” – powiedział Joe Reid, prawnik z McGuireWoods reprezentujący Dominion, podczas debaty nad ustawą Lucas. „Inne klasy klientów nie przyczyniają się do tego wydatku, ponieważ ich wzrost obciążenia jest płaski”.

Przepis przypisałby również koszty finansowania dystrybucji i potrzeb podstacyjnych dla centrów danych tym klientom. Dominion Energy miało niedawno sprawę taryfową, która określiła, ile przedsiębiorstwo wyda na świadczenie usług i ile może odzyskać tych kosztów od klientów poprzez miesięczne stawki. W tej sprawie modernizacje dystrybucji i podstacji dla centrów danych mogły kosztować 1,5 miliarda dolarów. Ale Państwowa Komisja Korporacyjna, która reguluje przedsiębiorstwa użyteczności publicznej Wirginii, zmniejszyła tę kwotę o 853 miliony dolarów, ponieważ część oczekiwanego wzrostu centrów danych może się nie zmaterializować.

„Budowa podstacji zajmuje kilka lat” – powiedział Reid ustawodawcom. Z powodu tego okresu fundusze na budowę wymagają finansowania, które jest odzyskiwane od płatników wraz ze zwrotem z kapitału własnego, czyli marżą zysku, obecnie ustaloną na 9,8 procent. „Zgodnie z obecnymi protokołami, są one opłacane przez wszystkich klientów” – powiedział Reid.

W wyniku obu zmian regulatorzy energii elektrycznej Wirginii w Państwowej Komisji Korporacyjnej stwierdzili, że dwie zmiany zaoszczędzą typowemu klientowi mieszkalnemu 5,52 dolara miesięcznie i obniżą jego rachunek o 3,4 procent od 1 stycznia. Rachunki dla klientów centrów danych wzrosłyby o 15 procent.

Zmiany natychmiast wzbudziły gniew branży centrów danych, nakładając dodatkowe koszty na centra danych. Ostatnia sprawa taryfowa, która stworzyła nową klasę taryfową dla centrów danych, wymagała od tych klientów albo zgody na 14-letnią umowę, albo zakupu energii elektrycznej od ograniczonej liczby niezależnych producentów energii.

Koalicja Centrów Danych argumentowała, że przypisanie kosztów w ustawie wykraczałoby poza tradycyjne procesy ustalania taryf, a branża mogłaby sama zbudować i opłacić infrastrukturę podstacyjną.