Rebecca, samotna matka z Swansea, ma trzyletnią córkę, która lubi bawić się włosami matki. Rebecca też chciałaby się bawić – w myśl, że nie płacze do snu z powodu niemożności zapewnienia podstawowych rzeczy. „Ile razy leżę w łóżku i po prostu płaczę, bo jest tyle, co chciałabym jej dać, a nie mogę” – mówi. „Psychicznie, emocjonalnie to ogromny, ogromny ciężar”. Dodaje, że bycie rodzicem jest wystarczająco trudne bez dodawania „kosztów życia i ubóstwa, bo dokładnie tam jesteśmy teraz w Walii”.

Danielle, matka czwórki dzieci z tej samej grupy zabawowej Teilo's Community Cwtch, opisuje walkę o „utrzymanie się nad krawędzią”. Często decyduje, że klub pozaszkolny jej dzieci jest ważniejszy niż cokolwiek, czego mogłaby chcieć dla siebie. Jej życzenie dla polityków: całoroczna pomoc w kosztach energii, a nie tylko zimowe dofinansowanie ogrzewania. „Koce grzewcze, granty grzewcze, wszystko, co pomaga”.

Około 32% walijskich dzieci żyje w ubóstwie – najwyższy wskaźnik wśród czterech krajów Zjednoczonego Królestwa, według danych z marca. Liczba ta uparcie nie zmienia się od trzech dekad, mimo parady polityk zarówno walijskiego, jak i brytyjskiego rządu. Rzeczniczka Praw Dziecka Walii Rocio Cifuentes nazywa porzucenie w 2016 roku celu eliminacji ubóstwa dzieci „bardzo godnym pożałowania zaniedbaniem obowiązków”. Widziała dzieci przychodzące do szkoły z prawie pustymi pudełkami na lunch i decydujące, w które dni stać je na bilet autobusowy.

Nadchodzące wybory do Senedd 7 maja przynoszą zwykłe obietnice: darmową opiekę nad dziećmi od Konserwatystów, Zielonych, Partii Pracy i Liberalnych Demokratów; tygodniową wypłatę 10 funtów dla rodzin o niskich dochodach od Plaid Cymru; oraz obniżkę podatku dochodowego od Reform. Cherrie Bija z Faith in Families, która prowadzi grupę zabawową i bank żywności, zauważa, że rodziny pracujące na jednym lub dwóch etatach wciąż nie są w stanie zapłacić czynszu ani kupić podstawowych rzeczy. „Potrzeba jest większa, a typ osób korzystających z pomocy się zmienia” – mówi. Dla rodziców, którzy sami dorastali w ubóstwie, przełamanie cyklu jest rozpaczliwą nadzieją – ale jak ujmuje to Bija, gdy jesteś „uwięziony w tym cyklu bez przerwy”, znalezienie okazji do ucieczki jest właśnie sednem.