Ministrowie, burmistrzowie, organizacje międzynarodowe, urbaniści i eksperci zjechali do Baku w Azerbejdżanie na trzynastą sesję Światowego Forum Miejskiego (WUF13), która rozpoczęła się w niedzielę. Ich misja: stawić czoła globalnemu kryzysowi mieszkaniowemu, który według Organizacji Narodów Zjednoczonych dotyka prawie 2,8 miliarda ludzi na całym świecie. To mniej więcej jedna trzecia ludzkości, na wypadek gdybyście zastanawiali się, czy mieszkania to poważna sprawa.

W ciągu ostatniej dekady około 160 krajów przyjęło lub opracowuje krajowe polityki miejskie, a ponad dwie trzecie wprowadziło programy przystępności cenowej mieszkań. Czyli postęp? No, mniej więcej. Według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich (UN-Habitat) te wysiłki są wciąż niewystarczające. Ponad 1,1 miliarda ludzi mieszka w slumsach lub nieformalnych osiedlach, a w ciągu ostatniej dekady ponad 120 milionów ludzi urodziło się lub przeprowadziło do slumsów. To tak, jakby dodać całą populację Japonii do rejestru mieszkańców slumsów.

Rozwiązania, takie jak rozszerzone programy budownictwa socjalnego, poprawa nieformalnych osiedli i ochrona wrażliwych grup ludności, były omawiane podczas sesji otwierających tygodniowe wydarzenie. Szczególną uwagę poświęcono krajom odbudowującym się po wojnie. Bashar Al Sebaai, burmistrz Homs w Syrii – miasta, które doznało rozległych zniszczeń podczas lat konfliktu – powiedział UN News, że 400 000 ludzi wróciło do poważnie zniszczonych dzielnic. „Odpady stałe, infrastruktura, elektryczność… bardzo trudno znaleźć rozwiązanie wszystkich tych problemów” – powiedział. Brak informacji, czy ktoś zaoferował wysłanie naprawdę dużej miotły.

Miliony ludzi mieszkających w niebezpiecznych warunkach są jednymi z pierwszych, którzy cierpią z powodu powodzi, fal upałów i innych ekstremalnych zjawisk pogłębionych przez kryzys klimatyczny wywołany przez człowieka. Sektor budowlany pozostaje jednym z największych źródeł emisji gazów cieplarnianych na świecie, dlatego w programie znalazły się niskoemisyjne budownictwo, odporne planowanie urbanistyczne i modernizacja nieformalnych osiedli z uwzględnieniem zmian klimatu. W ironicznym zbiegu okoliczności pierwszy dzień forum upłynął pod znakiem długotrwałych ulewnych deszczy w Baku, zmuszając władze miasta do osuszania zalanych dróg. Miejscowi mieszkańcy zauważyli, że takie zjawiska pogodowe były rzadkością w Azerbejdżanie jeszcze kilka lat temu, zwłaszcza o tej porze roku. Wszechświat ma poczucie humoru.

„Kiedy mamy setki tysięcy bezdomnych na ulicach w Stanach Zjednoczonych, a uważamy się za bogatych… W Nowym Jorku wygląda to jak kryzys” – powiedział Lance Jay Brown, założyciel Konsorcjum na rzecz Zrównoważonej Urbanizacji. Brown zauważył, że za jego życia populacja świata wzrosła prawie czterokrotnie, podczas gdy przystępne cenowo mieszkania dla społeczności o niskich dochodach stają się coraz trudniejsze do zdobycia. Wyraził nadzieję, że dyskusje w Baku zaowocują praktycznymi rozwiązaniami. Zobaczymy, czy najpierw przestanie padać.