Podczas wizyty w Johnson Space Center, prezydent Trump podpisał w piątek rozporządzenie wykonawcze w celu powołania nowej komisji, której zadaniem będzie utworzenie pierwszej narodowej akademii kosmicznej.

„To jasne, że będziemy musieli wykształcić i wyszkolić całe pokolenie wykwalifikowanych żołnierzy, inżynierów i operatorów cywilnych, i wszystko inne, co trzeba zrobić” – powiedział Trump. „Podpiszę rozporządzenie wykonawcze, aby rozpocząć proces tworzenia nowej akademii narodowej. Nazywa się to US Space Academy. To wielka sprawa.”

Proponowana Akademia Kosmiczna Stanów Zjednoczonych miałaby podlegać NASA, a według amerykańskich urzędników kosmicznych nie ma być tradycyjną akademią wojskową w tym sensie, że kształci i szkoli oficerów dla sił zbrojnych, takich jak Akademia Sił Powietrznych.

Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w ramach ceremonii w Houston, podczas której przyznał Kongresowy Medal Honoru Kosmicznego czterem astronautom, którzy polecieli na Artemis II wcześniej w tym roku.

Inicjatywa ta jest kierowana przez administratora NASA, Jareda Isaacmana, który włączył rozwój „akademii” do zasiewu przyszłej siły roboczej NASA jako część swojego planu Project Athena mającego na celu przekształcenie amerykańskich cywilnych wysiłków kosmicznych.

Celem jest stworzenie najwyższej klasy instytucji edukacyjnej z bezpłatnym czesnym, a w zamian absolwenci będą zobowiązani do kilkuletniej służby. Absolwenci będą mieli możliwość wstąpienia do US Space Force, ale większość miejsc zostanie przydzielona do NASA i stanowisk cywilnych, według osób zaznajomionych z projektem.

Isaacman stara się zmodernizować NASA i pomóc agencji kosmicznej znaleźć swoją drogę w czasie, gdy amerykański komercyjny przemysł kosmiczny odgrywa coraz większą rolę w działaniach – starty, załogowe loty kosmiczne, stacje kosmiczne, aktywność księżycowa – które kiedyś były wyłączną domeną agencji kosmicznej. Isaacman stara się coraz bardziej polegać na przemyśle komercyjnym tam, gdzie się on sprawdza, i skoncentrować zasoby NASA na nowatorskich inicjatywach, takich jak rozwój bazy na powierzchni Księżyca.

Pomysł akademii jest wciąż w fazie formowania, ale prawdopodobnie będzie obejmować programy nauczania dotyczące operacji załogowych i bezzałogowych lotów kosmicznych, operacji naziemnych, projektowania pojazdów kosmicznych, ograniczania śmieci kosmicznych i pokrewnych dyscyplin. Celem jest stworzenie nowego pokolenia liderów technicznych, którzy będą wspierać trwające wysiłki eksploracyjne, zarówno w komercyjnych lotach kosmicznych, jak i w zapewnieniu, że rząd USA utrzyma globalne prowadzenie w robieniu trudnych rzeczy w kosmosie.

Byłaby to całkowicie nowa akademia, być może podobna w projekcie do Akademii Marynarki Handlowej Stanów Zjednoczonych, która ma siedzibę w Kings Point w Nowym Jorku. Studenci ubiegaliby się po szkole średniej o przyjęcie i byliby nauczani przez liderów zarówno w sektorze cywilnym, jak i komercyjnym. Studenci zdobyliby czteroletni dyplom. Nie wybrano jeszcze lokalizacji dla akademii, ale może ona znajdować się w pobliżu istniejących obiektów NASA lub wiedzy specjalistycznej. „Wybiorę lokalizację bardzo szybko” – powiedział Trump w piątek.

Była zastępczyni administratora NASA, Lori Garver, powiedziała, że pomysł utworzenia akademii kosmicznej może być pomocny dla amerykańskiego programu kosmicznego i jego przyszłej siły roboczej, ale ostrzegła, że nie wiadomo jeszcze wystarczająco dużo o szczegółach.

Jej największym zmartwieniem jest to, że utworzenie akademii wzorowanej na wojskowych akademiach mogłoby zrównać to, co robi NASA – pokojową, cywilną eksplorację kosmosu – z działaniami wojskowymi podejmowanymi przez US Space Force.

„Karta NASA i jej podstawa prawna wymagają, aby była to agencja cywilna oddzielona od wojska” – powiedziała Garver. „Strukturalizowanie uczelni przygotowawczej na wzór akademii wojskowej wydaje mi się źle pomyślane.”

Garver służyła pod rządami prezydenta Obamy w NASA około dekady temu. Od tego czasu brała udział w tworzeniu kilku programów stypendialnych, aby skierować więcej kobiet i mniejszości do inżynierii lotniczej. Powiedziała, że NASA w przeszłości nie miała trudności z przyciąganiem młodych talentów do programu kosmicznego, nawet