Władze w Twin Falls w stanie Idaho potwierdziły, że mężczyzna oskarżony o otwarcie ognia w restauracji typu fast food w sobotę zmarł od rany postrzałowej zadanej sobie, oszczędzając wymiarowi sprawiedliwości kłopotu z procesem i nam wszystkim męki długiego polowania na niego.
Szef policji Matthew Hicks ogłosił w niedzielę, że śledczy są "pewni", że 24-letni Chad Williams działał sam w ataku, w którym zginęły trzy osoby, a siedem zostało rannych w nowo otwartej restauracji In-N-Out w mieście liczącym około 56 tysięcy mieszkańców. Dwie z rannych osób zostały opatrzone i wypuszczone, trzy pozostają w stanie stabilnym, a dwie wciąż walczą o życie w stanie krytycznym.
W rzadkim momencie budującej wiadomości, szef Hicks przypisał zasługi funkcjonariuszowi drogówki po służbie i uzbrojonemu obywatelowi - których nazwiska pozostają równie tajemnicze jak ich tożsamość - za oddanie strzałów i odparcie podejrzanego od restauracji. "Wierzymy, że ich działania pomogły odepchnąć podejrzanego od miejsca zdarzenia, zapobiegając dalszym ofiarom" - powiedział Hicks, dodając pochwałę za ich "bohaterską akcję mającą na celu powstrzymanie tego incydentu". My również chcemy ich pochwalić, bo najwyraźniej w Ameryce twój lunch może zamienić się w strzelaninę.
Detektywi wciąż próbują ustalić, co doprowadziło do ataku, a rodzina Williamsa podobno w pełni współpracuje - być może jedyna w pełni współpracująca rzecz w tej całej tragedii. Hicks wykorzystał też chwilę, aby zdementować plotki w internecie, które błędnie wskazywały inną osobę jako strzelca, podkreślając, że osoba ta "nie miała żadnego związku z tym incydentem". Bo nic nie mówi "odpowiedzialna dyskusja" jak poszukiwania w mediach społecznościowych podczas masowej strzelaniny.
Tymczasem właścicielka In-N-Out, Lynsi Snyder, potwierdziła, że jedna z ofiar śmiertelnych była pracownikiem, i w oświadczeniu, które mogłoby uchodzić za piosenkę country, powiedziała: "Moje serce jest złamane, moja klatka piersiowa jest ciężka, moje oczy pieką od łez, które wylałam. Straciliśmy jednego z naszych pięknych współpracowników tej nocy". Obiecała, że firma będzie opłakiwać z rodzinami i modlić się za nich, gdy będą "przechodzić przez bardzo bolesny okres".
FBI apeluje teraz do opinii publicznej o zdjęcia lub nagrania z miejsca strzelaniny, podczas gdy śledczy wciąż rekonstruują chaos, który wybuchł około 14:00 w ruchliwym centrum handlowym. Świadek Haley Dodaro, 43 lata, która czekała w kolejce drive-thru z matką, opisała przerażenie widząc biegnących ludzi i uciekających pracowników, początkowo myśląc, że to pożar, dopóki mężczyzna w odblaskowej kamizelce nie krzyknął "strzelec". "Wtedy wiedzieliśmy, że to strzelanina. Ludzie wybiegali, płacząc i krzycząc. To było bardzo przerażające" - powiedziała Associated Press. Cieszymy się, że jest bezpieczna, i przypomina nam się, że czasem jedyną rzeczą między nami a nagłówkiem jest burger z fast foodu i odrobina szczęścia.
Gdy Twin Falls pogrąża się w żałobie, przesłanie szefa policji jest jasne: w krainie wolnych, potrzeba policjanta po służbie i odważnego obywatela, aby zatrzymać kule - i mnóstwa modlitw, aby uleczyć rany.