W ruchu, który można określić jedynie jako 'polityczny odpowiednik próby pogodzenia się po brzydkim rozwodzie', lider Restore Britain, Rupert Lowe, publicznie zaoferował współpracę Nigelowi Farage'owi, wzywając szefa Reform UK do odłożenia na bok 'osobistych animozji i przeszłych nieporozumień dla dobra kraju'.

W filmie opublikowanym na X, Lowe wyraził przekonanie, że może istnieć 'wystarczająco wspólnej płaszczyzny', aby oba ruchy mogły 'współpracować kolektywnie, zniszczyć nadciągający lewicowy sojusz, który dobije resztki nadziei dla tego kraju'. Dodał, z dramatycznym rozmachem człowieka, który wyraźnie ćwiczył przed lustrem: 'Nie podjąć nawet próby z powodu naszych osobistych trudności to po prostu nie wchodzi w grę'.

To serdeczne wezwanie pojawia się tuż po czwartym miejscu Restore Britain w wyborach uzupełniających na burmistrza Wielkiego Manchesteru, gdzie kandydat partii, Marlon West, zdołał zdobyć szacowne 8,7% głosów. Tymczasem Sian Astley z Reform zajęła drugie miejsce z 21%, pozostając w tyle za Bev Craig z Partii Pracy. Więc, wiecie, to nie jest dokładnie pozycja siły, ale punkty za śmiałość.

Lowe, reprezentujący Great Yarmouth, był jednym z pięciu posłów Reform wybranych w 2024 roku, zanim został zawieszony w marcu 2025 roku w związku z oskarżeniami o znęcanie się nad pracownikami i groźby wobec przewodniczącego Zia Yusufa - czemu zaprzecza. Niezrażony, założył Restore Britain w lutym z pomocą swojego przyjaciela Elona Muska, a teraz stawia warunki współpracy.

Te warunki? Och, tylko kilka skromnych próśb: masowe deportacje nielegalnych imigrantów 'w tym kobiet i dzieci', surowsze zasady dotyczące legalnej migracji, zakaz uboju rytualnego halal i koszernego, zakaz noszenia burki, zakaz małżeństw kuzynów, zakaz sądów szariatu, a także wykluczenie byłych ministrów z Partii Konserwatywnej z przyszłego gabinetu. 'Masowe deportacje muszą stać się polityczną koniecznością' - oświadczył Lowe. 'Wszyscy muszą odejść'. Subtelne.

Aby udowodnić, że współpraca międzypartyjna może się udać, Lowe wskazał na współpracę Reform i Restore w radzie hrabstwa Norfolk - świecący przykład dwóch partii współpracujących, aby... robić cokolwiek robią w radach hrabstw.

Farage, który najwyraźniej czekał na ten moment z cierpliwością kota obserwującego mysz, odpowiedział, określając następne wybory jako 'egzystencjalną walkę o ocalenie kraju'. Przyznał, że Reform będzie potrzebować wsparcia spoza własnych szeregów, pisząc: 'Rozumiem, że Reform UK będzie potrzebować wsparcia ludzi z innych partii, a także milionów, którzy nigdy nie głosowali. To jest szeroka koalicja, którą buduję'.

Ale dodał, z nutą lojalności: 'Nigdy nie odwrócę się plecami do mojego zespołu'. Farage obecnie walczy w wyborach uzupełniających po rezygnacji z mandatu w okręgu Clacton, gdzie wszystkie główne partie odmówiły wystawienia przeciwko niemu kandydata - choć jest 34 niezależnych, w tym takie sławy jak Count Binface. Bo nic tak nie mówi 'egzystencjalna walka o kraj' jak facet w kostiumie śmietnika.