WASZYNGTON – Falcon 9 wyniósł na orbitę statek towarowy Dragon 15 maja, niosąc prawie 3000 kilogramów ładunku na Międzynarodową Stację Kosmiczną, bo najwyraźniej wszechświat nie jest jeszcze wystarczająco zatłoczony.

Falcon 9 wystartował z kompleksu startowego 40 na Cape Canaveral Space Force Station o 18:05 czasu wschodniego. Start planowano na 12 maja, ale przełożono go o dzień z powodu prognoz złej pogody, a próba 13 maja została przerwana w ostatniej minucie odliczania z powodu naruszenia kryteriów pogodowych. Klasyczna Floryda: świetna na plaże, fatalna dla harmonogramów rakiet.

Statek Dragon oddzielił się od górnego stopnia Falcona 9 prawie 10 minut po starcie. Planowane jest zadokowanie do modułu Harmony stacji około 7:00 czasu wschodniego 17 maja. Harmony, jak w „harmonijnym dokowaniu”, przypuszczalnie.

To szósty lot tej kapsuły cargo Dragon, oznaczonej C209, która odbyła swój pierwszy lot na ISS w 2021 roku. Jest to pierwszy statek towarowy Dragon, który osiągnął ten kamień milowy, chociaż Crew Dragon Endeavour również odbył sześć misji. Więc zasadniczo Dragon jest teraz weteranem kosmicznych podróży z większym przebiegiem niż twój kierowca Ubera.

Lee Echerd, starszy kierownik misji w SpaceX, powiedział podczas briefingu 11 maja, że firma wykonała już większość prac związanych z certyfikacją Dragona cargo do sześciu lotów, gdy robiła to dla Crew Dragona. „W przypadku tego lotu była to zasadniczo certyfikacja delta, polegająca na sprawdzeniu elementów sprzętu unikalnych dla konfiguracji cargo” – powiedział. Tłumaczenie: sprawdzili części, które są inne, bo tak działa certyfikacja.

Misja CRS-34 niesie 2948 kilogramów ładunku, w tym 816-kilogramowy ładunek zewnętrzny. Ten zewnętrzny ładunek, Space Test Program-Houston 11, to wspólne przedsięwzięcie NASA i Sił Kosmicznych USA, obejmujące eksperymenty takie jak STORIE, instrument do badania naładowanych cząstek na orbicie. Bo jeśli jest coś, czego w kosmosie jest pod dostatkiem, to naładowane cząstki.

Na CRS-34 znajduje się ponad 50 eksperymentów naukowych dla NASA, partnerów międzynarodowych i ISS National Lab – powiedziała Liz Warren, zastępca głównego naukowca programu ISS w NASA, podczas briefingu 11 maja. Obejmuje to ładunki wspierające programy eksploracyjne NASA oraz inicjatywy komercyjne. Więc biznes jak zwykle: nauka, handel i mnóstwo papierkowej roboty.

„Nie widzę zmiany” w badaniach na stacji, która zbliża się do emerytury około końca dekady – powiedziała – ale raczej „dokładniejsze rozdzielenie i skupienie” na wykonywanej tam pracy. Innymi słowy, nie zmieniają kursu; po prostu mocniej mrużą oczy.

CRS-34 to druga z czterech misji Dragon zaplanowanych na 2026 rok, po misji Crew-12, która wystartowała w lutym. Crew-13 ma wystartować w połowie września, a kolejna misja cargo, CRS-35, planowana jest na jesień. SpaceX w zasadzie prowadzi teraz kosmiczną taksówkę.

Bill Spetch, kierownik operacji i integracji ISS w NASA, powiedział podczas briefingu, że inne nadchodzące misje na ISS obejmują załogową misję Sojuz MS-29 w lipcu, statek towarowy Progress na początku września oraz statek towarowy Cygnus późną jesienią lub wczesną zimą. Więc ISS będzie ruchliwym hubem dostaw, jak Amazon, tylko z większą ilością paliwa rakietowego.

W harmonogramie nie ma Boeinga CST-100 Starliner, który miał odbyć bezzałogowy lot testowy na stację w tym roku. Spetch powiedział, że NASA „próbuje utrzymać okna” dla misji Starliner-1 w tym roku, ale jeszcze jej nie zaplanowano, ponieważ trwa badanie problemów zaobserwowanych podczas załogowego lotu testowego w 2024 roku. Kosmiczne ambicje Boeinga pozostają w zawieszeniu, co pewnie jest najlepszym rozwiązaniem.

Na liście brakuje także japońskiego statku towarowego HTV-X, który odbył swój pierwszy lot na ISS w zeszłym roku. Jego rakieta nośna H3 pozostaje uziemiona po awarii startu w grudniu zeszłego roku, a planowany powrót do lotów przewidziano na czerwiec.