Prawnicy, politycy i aktywiści domagają się uwolnienia jednej z najsłynniejszych celebrytek Sierra Leone, Zainab Sheriff, która – jak twierdzą – została wtrącona do więzienia w ramach rządowej nagonki na wolność słowa i dissent polityczny. Sheriff, piosenkarka i uczestniczka reality show, która stała się opozycjonistką, została w kwietniu skazana na cztery lata i dwa miesiące za podżeganie i używanie gróźb.
Zarzuty wynikają z przemówienia, które wygłosiła w styczniu – nagranego na wideo i odtworzonego w sądzie – w którym rzekomo powiedziała, że każdy, kto fałszuje wybory, kradnie głos ludu, popełnia zdradę stanu, i że on i jego rodzina powinni zostać zabici. Prokuratura potraktowała to jako coś więcej niż konstruktywną krytykę. Podczas wyborów w 2023 roku Carter Center i inni obserwatorzy już wcześniej podnosili brwi co do przejrzystości liczenia głosów.
Burmistrz Freetown, Yvonne Aki-Sawyerr, z opozycyjnej partii All People's Congress, ujęła to wprost: „Wielu z nas czuje, że nie chodzi o słowa Sheriff. Chodzi o to, by Sheriff stała się bardzo widocznym, głośnym przykładem tego, czego nie wolno robić w tym społeczeństwie. Nie wolno mówić, co się myśli, bo możesz zostać oskarżony i trafić do więzienia. Chodzi o zastraszenie ludzi”. Dodała: „Jestem rozczarowana [wyrokiem]. I to mało powiedziane. Najważniejsze, że słyszeliśmy już gorsze rzeczy”.
Aresztowana 20 lutego, Sheriff nie przyznała się do winy, wielokrotnie odmawiano jej kaucji, a wyrok usłyszała 14 kwietnia. Teraz przebywa w więzieniu o zaostrzonym rygorze we Freetown. Willietta Hughes, kierowniczka prawna organizacji społeczeństwa obywatelskiego AdvocAid, nazwała postępowanie „przypominające proces pokazowy”, a wyrok „śmiesznym”. Nie przedstawiono dowodów, że komentarze Sheriff wywołały jakąkolwiek reakcję publiczną. „Widzieliśmy ludzi, którzy mówili o wiele gorsze rzeczy i albo nie byli ścigani, albo dostawali bardzo niskie wyroki” – powiedziała Hughes. „To jest śmiechu warte, ale widzimy trend, w którym prawo jest używane jako broń przeciwko tym, którzy się odzywają”.
Sprawa Sheriff wpisuje się w schemat: rok wcześniej influencerka Hawa Hunt została aresztowana na żywo w telewizji za posty o prezydencie Juliusie Maada Bio i pierwszej damie Fatimie Bio, i przetrzymywana przez dwa miesiące. W marcu 2023 roku pięciu ekspertów ONZ napisało do prezydenta Bio w sprawie zatrzymania ponad 40 osób – głównie kobiet – które protestowały przeciwko rosnącym kosztom życia w lipcu 2022 roku. Hughes ostrzegła, że sprawa ma mrożące skutki dla kobiet: „Jako kobiety jesteśmy umieszczone w pewnej kategorii, w której można mówić tylko pewne rzeczy. Gdy tylko powiesz coś, co wydaje się nieco mocniejsze, uznaje się, że naruszasz jakąś zasadę lub prawo i działasz przeciwko swojej płci”.
Aktywistka praw kobiet Nemata Majeks Walker, założycielka grupy 50/50, przyznała w niedawnym wywiadzie, że „boi się” tej atmosfery. „To smutne, że głosy kobiet są tłumione, ale kobiety będą nadal mówić” – powiedziała. „Będą ostrożne, ale będą mówić. Trudno będzie mówić prawdę, bo się boisz, ale będziemy nadal wyrażać, że mamy prawo uczestniczyć w polityce, mamy prawo zajmować stanowiska władzy”. Aki-Sawyerr podsumowała: „To przerażające, jak prawo jest używane. Dlatego musimy nadal mówić. Nie możemy ignorować tego, co nazwałbym przemianą naszej demokracji w państwo autorytarne”.