WASZYNGTON – Rocket Lab rozpoczął ćwiczenia wojskowe, które są kosmicznym odpowiednikiem dwóch samochodów grających w zderzaki, tyle że z satelitami wartymi miliony dolarów i znacznie większą liczbą akronimów. 19 czerwca firma wystrzeliła statek kosmiczny Victus Haze Puma na rakiecie Electron z nowozelandzkiego kosmodromu, w ramach kontraktu o wartości 32 milionów dolarów z amerykańskimi Siłami Kosmicznymi.

Satelita znajduje się teraz na orbicie synchronicznej ze Słońcem, gdzie spędzi trochę czasu, rozprostowując kosmiczne nogi, zanim spotka się z pojazdem obsługiwanym przez startup True Anomaly z Kolorado. Ćwiczenie to czwarte w ramach programu Taktycznie Responsywnej Przestrzeni Kosmicznej (TacRS) Sił Kosmicznych, który ma udowodnić, że komercyjni dostawcy mogą wystrzeliwać satelity w wojskowych terminach szybciej, niż można powiedzieć „świadomość sytuacyjna w kosmosie”.

Opierając się na demonstracji Victus Nox z 2023 roku – gdzie Firefly Aerospace wystrzelił satelitę w ciągu 27 godzin od otrzymania zamówienia – Victus Haze rozszerza koncepcję o manewrowanie, inspekcję i charakteryzację obiektów na orbicie. Cel: przekształcić responsywne starty z fajnej sztuczki w rzeczywistą zdolność militarną, ponieważ przyszłe konflikty mogą wymagać wymiany uszkodzonych satelitów lub badania podejrzanych zachowań w kosmosie w ciągu dni, a nie miesięcy.

Rocket Lab zdołał wystartować w ciągu 16 godzin i 42 minut od otrzymania rozkazu startu, bijąc wymagane 24 godziny. Ich zespół nawigacyjny obliczył trajektorię do wcześniej nieujawnionej orbity w około cztery godziny, a statek kosmiczny zakończył rozruch w 37 godzin i 36 minut – 34 godziny przed 72-godzinnym terminem. Jackal-004 True Anomaly, który wystartował 3 maja na rakiecie SpaceX Falcon 9, jest podobno „w pełni operacyjny i gotowy do wykonania manewrów rendez-vous i operacji zbliżeniowych”.

Pułkownik Bryon McClain, pełniący obowiązki dyrektora wykonawczego ds. pozyskiwania portfela Sił Kosmicznych dla Kosmicznej Mocy Bojowej, zauważył, że ćwiczenie demonstruje „naszą zdolność do reagowania na nieodpowiedzialne zachowanie na orbicie w operacyjnie realistycznych warunkach”. Bo nic tak nie mówi „odpowiedzialność” jak gra w kosmicznego kurczaka na wysoką stawkę z finansowanym z podatków sprzętem.