RALEIGH, N.C. – Ustawa o ochronie płatników rachunków (Ratepayer Protection Act), która obecnie błąka się po legislaturze Karoliny Północnej jak zdezorientowany turysta, robi dwie całkowicie sprzeczne rzeczy naraz: każe centrom danych przestać być takimi pożeraczami energii, ale jednocześnie daje Duke Energy wolną rękę, by dalej palić paliwa kopalne, jakby był rok 1999.
Część pierwsza Senackiego Projektu Ustawy 730 to po prostu spełnienie marzeń każdego, kto kiedykolwiek miał pretensje do centrum danych. Zakazuje deweloperom używania wywłaszczeń do zagarniania ziemi, powstrzymuje lokalne władze przed obsypywaniem ich ulgami podatkowymi i chroni zwykłych mieszkańców Karoliny Północnej przed płaceniem wyższych rachunków za prąd tylko po to, by jakaś farma serwerów mogła kopać krypto lub streamować filmy z kotami. „Nie mogłabym prosić o więcej w tym klimacie politycznym niż to, co jest w części pierwszej” – powiedziała stanowa przedstawicielka Pricey Harrison, postępowa demokratka z hrabstwa Guilford, dodając ze zrezygnowaną mądrością weterana legislatury, że ustawa zawiera także „masę złych rzeczy”, by przekupić konserwatywnych republikanów do głosowania za nią.
Te złe rzeczy mieszkają w części drugiej, która najwyraźniej została napisana przez zespół prawny Duke Energy po bardzo produktywnym lunchu. Przyspieszyłaby ona wydawanie pozwoleń środowiskowych dla projektów paliw kopalnych, opóźniłaby jeszcze bardziej wycofywanie elektrowni węglowych i potencjalnie wymazałaby cel neutralności węglowej Duke'a do 2050 roku. „To straszne połączone z dobrym” – powiedziała Shelley Robbins z Southern Alliance for Clean Energy, co może być niedopowiedzeniem sesji legislacyjnej. „To powinny być dwa osobne projekty”.
Projekt został rzucony ustawodawcom o 21:00 wieczorem przed posiedzeniem komisji, co w kodzie legislacyjnym oznacza „mamy nadzieję, że nie przeczytacie tego zbyt dokładnie”. Harrison i jej koledzy ledwo go przejrzeli, ale czuła się zachęcona przepisami dotyczącymi centrów danych – wprowadziła podobny projekt w kwietniu 2025 roku po tym, jak obserwowała, jak problem urasta do monstrualnych rozmiarów. Teraz republikanie też czują presję, a dziesiątki lokalnych rządów wprowadzają moratoria na centra danych.
SB 730 wymagałoby od centrów danych o mocy 100 megawatów lub więcej przeprowadzenia ocen lokalizacji pod kątem hałasu, wody, jakości powietrza i innych skutków. Cyndie Roberson z National Coalition Against Cryptomining, która dosłownie przeprowadziła się z Karoliny Północnej do Georgii, by uciec przed kopalnią kryptowalut, nazwała projekt „tak dobrym”, ale zasugerowała rozszerzenie go o jawne objęcie kopalni kryptowalut i obniżenie progu do 50 megawatów. „Centrum danych w pobliżu mojej chaty miało 50 megawatów i doprowadzało ludzi do szału” – powiedziała, co nie jest naukową miarą, ale z pewnością przekonującą.
Ochrona wód jest jednak mniej solidna. Amy Adams z Southeast Climate & Energy Network zwróciła uwagę, że systemy chłodzenia z obiegiem zamkniętym nie są magiczne – wciąż tracą wodę, używają chemikaliów i wymagają płukania. Projekt używa mglistych terminów, takich jak „de minimis” i „w maksymalnym możliwym zakresie”, zamiast rzeczywistych limitów, a centra danych pozostają owiane tajemnicą co do zużycia wody, energii i chłodziwa. „Nie ma żadnego wymogu, by społeczeństwo wiedziało, że centrum danych nie naruszy zasobów wodnych” – powiedziała Adams. „To nie powinna być prywatna decyzja biznesowa. To publiczny zasób”.
Koalicja Centrów Danych, reprezentująca Google, Amazon, Meta i Microsoft, wyraziła „obawy” dotyczące ograniczeń w projektach dotyczących zachęt i technologii chłodzenia, ostrzegając, że „mogłoby to zmniejszyć konkurencyjność Karoliny Północnej”. Można sobie wyobrazić, że woleliby zachować ulgi podatkowe i tajemnicę, dziękuję bardzo.
Tymczasem Duke Energy planuje podwyżki stawek o 15 do 18 procent, a mieszkańcy Karoliny Północnej zapełniają przesłuchania publiczne, by wyjaśnić, że będą musieli wybierać między prądem a jedzeniem. Stanowy przedstawiciel Dean Arp, republikanin z hrabstwa Union, twierdzi, że SB 730 jest rozwiązaniem: „Cały projekt dotyczy obniżenia kosztów energii dla płatników rachunków”. Nie wspomniał, że podwyżki są w dużej mierze napędzane kosztami paliw kopalnych – dokładnie tym, co projekt miałby stymulować.
Projekt wymagałby od stanowych regulatorów środowiska, by...