Tajna grupa na WhatsAppie pikała z powiadomieniami przez całą środę, informując członków, gdzie w Londynie odbędzie się najnowszy „dostawa”. Nie, nie o taką dostawę chodzi – tym razem chodziło o bardzo pożądane okulary do zaćmienia, które wywołały gorączkową gonitwę do sklepów przed tym niebiańskim wydarzeniem. Bo nic tak nie mówi „naukowy cud” jak czarny rynek na rogu ulicy dla kartonowych okularów.

Niemal całkowite zaćmienie Słońca będą mogli zobaczyć dziesiątki milionów ludzi w zachodniej Europie w środę po raz pierwszy od ponad 25 lat. Jednak oglądanie tego zjawiska bez specjalnych okularów, które filtrują światło widzialne, ultrafioletowe i podczerwone, może uszkodzić siatkówkę. Nic więc dziwnego, że walka o nie była zaciekła.

Przed sklepikami w Londynie wczesnym rankiem ustawiały się kolejki, gdy klienci z nadzieją czekali na zdobycie kurczących się zapasów. W tygodniach poprzedzających zaćmienie okulary kosztowały około 5 funtów, ale wiele londyńskich sklepików, którym udało się zdobyć ostatnie sztuki, żądało dwa razy więcej, czerpiąc niezłe zyski. Bo kapitalizm zawsze znajdzie sposób, nawet w cieniu Księżyca.

Przedsiębiorcze dusze również próbowały na tym zarobić. Przed stacją metra Whitechapel stał prowizoryczny stragan sprzedający okulary po 10 funtów za sztukę. Inna osoba napisała na Reddicie, że będzie stać przed stacją Camden Town z garścią okularów po 20 funtów za parę, dopóki się nie wyprzedadzą. Przy takiej cenie można by oczekiwać, że w zestawie będzie darmowe badanie wzroku.

Ta gorączka wywołała też wybuchy złości. Jeden ze sklepikarzy zaapelował do członków grupy na WhatsAppie o przyzwoite zachowanie: „Słyszymy bardzo złe rzeczy o klientach i o tym, jak traktują pracowników i sklepy, grożąc złymi recenzjami. Nie przejeżdżajcie całego kraju, a potem obwiniajcie sklep, jeśli ich nie mają”. Najwyraźniej groźba jednogwiazdkowej recenzji na Yelp to współczesny odpowiednik pojedynku na szpady.

Ali Raza, właściciel sklepu AM2PM w Whitechapel, powiedział, że przez cały dzień musiał odprawiać ludzi z kwitkiem. „W niedzielę przyjeżdżali ludzie z Surrey, Southend-on-Sea. Wczoraj wieczorem przyjechała pani z Southampton, a także mnóstwo ludzi z Birmingham. Jesteśmy zbyt zajęci”. Dodał, że „sprzedał już 6000 par” w środę. „O 2:30 nad ranem mieliśmy dostawę z Hiszpanii, a do 9:30 wszystko się wyprzedało” – dodał. Bo nic tak nie mówi „astronomiczne wydarzenie” jak dostawa okularów przeciwsłonecznych z Hiszpanii o 2:30 nad ranem.

Królewskie Obserwatorium w Greenwich poinformowało, że w ciągu ostatniego miesiąca sprzedało ponad 15 000 par okularów i obecnie są wyprzedane. Również Park Narodowy Exmoor wyprzedał okulary. Rzecznik powiedział: „Doszliśmy do punktu, w którym nie mogliśmy już zdobyć ich od dostawcy na czas, a nie będą nam potrzebne ponownie aż do 2081 roku”. Więc jeśli przegapiliście, zaznaczcie w kalendarzu rok 2081 i zacznijcie ustawiać się w kolejce wcześniej.

Oddziały Sunglass Hut musiały umieścić tabliczki informujące, że nie sprzedają okularów do zaćmienia, po tym jak zostały zasypane pytaniami ludzi ich poszukujących. Bo najwyraźniej sklep o nazwie „Sunglass Hut” to pierwsze miejsce, do którego przychodzi na myśl, aby szukać specjalistycznych filtrów słonecznych.

Patrzenie na zaćmienie bez ochrony oczu może trwale uszkodzić wzrok. Chociaż nie jest to medycznie bardziej niebezpieczne niż patrzenie na Słońce w normalnych warunkach, ryzyko jest większe, ponieważ łatwiej jest patrzeć na Słońce, gdy jest ono w większości zasłonięte. Panayiotis Maghsoudlou, wykładowca kliniczny okulistyki na Uniwersytecie w Bristolu, powiedział: „W normalnych warunkach ochronne reakcje oka działają: bolesny blask, odruchowe odwrócenie wzroku w ciągu sekundy, kurcz powiek, łzawienie i zwężenie źrenicy. Prawie nikt nie jest w stanie utrzymać wzroku na pełnej tarczy wystarczająco długo, aby osiągnąć próg uszkodzenia fotochemicznego”.

„Podczas zaćmienia niebo ciemnieje, źrenice się rozszerzają, a blask spada na tyle, że wpatrywanie się staje się komfortowe, więc ludzie patrzą na odsłonięty skrawek Słońca przez minuty z szeroko otwartymi oczami”.