Miliony fanów piłki nożnej zjeżdżających do USA na tegoroczne Mistrzostwa Świata FIFA wkrótce otrzymają immersyjną lekcję jednej z najbardziej cenionych amerykańskich tradycji: bycia obciążonym obowiązkowym napiwkiem. Niektóre restauracje, szczególnie w Kansas City, planują doliczyć obowiązkowe 20 procent napiwku do każdego rachunku podczas 40-dniowego turnieju, zapewniając, że międzynarodowi goście, którzy mogliby pominąć napiwek, poznają lokalne zwyczaje w drogi sposób.
Stowarzyszenie Restauracji Missouri zaleciło swoim około 800 członkom w metropolii Kansas City dodanie automatycznej opłaty, a miasto spodziewa się około 650 000 odwiedzających na sześć meczów. „Chcemy po prostu upewnić się, że kelnerzy i barmani – każdy, kto zbiera napiwki – faktycznie je otrzyma” – wyjaśnił Trey Meyers, dyrektor marketingu i komunikacji stowarzyszenia. Większość restauratorów, jak powiedział, planuje ustawić napiwek między 18 a 22 procentami, zostawiając trochę miejsca na negocjacje, jeśli czujesz się zadziornie.
Ten prewencyjny ruch rozwiązuje trwały punkt tarcia kulturowego: napiwki są standardem w USA, ale w wielu krajach nie są oczekiwane lub są już wliczone w rachunek. Ponieważ pracownicy otrzymujący napiwki w Missouri i gdzie indziej zarabiają niższą podstawową płacę minimalną, restauracje wolą upewnić się, że personel nie będzie przypadkiem dotować Mistrzostw Świata oszczędnym turystom. Restauracje w rejonie Bostonu, które będą gospodarzami siedmiu meczów, podobno rozważają podobne środki, a szkoccy fani zostali ostrzeżeni, aby spodziewać się obowiązkowej 20-procentowej opłaty.
Turniej, trwający od 11 czerwca do 19 lipca, ma przyciągnąć do 7 milionów międzynarodowych gości do 11 amerykańskich miast. Naturalnie, plan obowiązkowego napiwku stał się najnowszym punktem zapalnym dla Mistrzostw Świata już krytykowanych za astronomiczne ceny biletów i koszty transportu. Użytkownicy mediów społecznościowych zabrali głos, a jeden komentator na Facebooku oświadczył: „Napiwki wymknęły się spod kontroli. Powinieneś dawać napiwek, ile uważasz, że zasługują, a nie obowiązkowy czy sugerowany”. Inni sugerowali, aby restauracje po prostu płaciły pracownikom wyższe pensje, jakby to był nowatorski pomysł.
Nie każdy stan wskakuje na modłę obowiązkowych napiwków. Stowarzyszenie Restauracji i Gościnności New Jersey postanowiło edukować swoich członków o różnicach kulturowych, zamiast narzucać automatyczne napiwki, aby międzynarodowi goście nie byli zaskoczeni, gdy kelnerzy odchodzą z ich kartami kredytowymi. Według Toast, napiwki w restauracjach z pełną obsługą wynosiły średnio około 19 procent w skali kraju w 2025 roku, więc dopłata za Mistrzostwa Świata to w zasadzie tylko zaokrąglenie w górę.