Przez 10 lat inicjatywa NASA pomagała agencji w tworzeniu przełomowych innowacji lotniczych, jednocześnie kształcąc przyszłą kadrę lotnictwa. University Leadership Initiative (ULI) wciąż szybuje wysoko, przyznając nagrody, które mogą zmienić podróże lotnicze w XXI wieku – co jest miłe, bo zaczynaliśmy się martwić, że przyszłość będzie tylko nieco szybszymi wersjami tych samych ciasnych rur.

Dzięki ULI NASA wsparła ponad 1100 studentów ze 100 szkół, pozwalając im realizować postępy w priorytetowych obszarach amerykańskiego lotnictwa, w tym lotach naddźwiękowych, zaawansowanej mobilności powietrznej, przyszłym zarządzaniu przestrzenią powietrzną i bezpieczeństwie oraz napędzie elektrycznym. Wielu z tych studentów wykorzystało doświadczenie z ULI jako odskocznię do kariery w lotnictwie. A wiele ich pomysłów – takich jak projektowanie bardziej wydajnych skrzydeł czy budowa samolotów naddźwiękowych, które mogą zmieniać kształt w locie – jest albo dalej badanych przez przemysł, albo technologie zostały bezpośrednio przyjęte.

Świętując dekadę sukcesów, zespół ULI NASA patrzy w przyszłość, zamierzając wykorzystać innowacje studentów w nowych nagrodach w 2026 roku i później. „Dzięki ULI budujemy kadrę przyszłości i rozwijamy umiejętności, których tak bardzo potrzebujemy, aby konkurować globalnie” – powiedział John Cavolowsky, dyrektor Transformative Aeronautics Concepts Program w siedzibie NASA w Waszyngtonie.

To, co wyróżnia ULI spośród innych projektów badawczych NASA i jest szczególnie atrakcyjne dla uniwersytetów, to fakt, że daje studentom i wykładowcom możliwość zaproponowania, jakie badania prowadzić. Zazwyczaj NASA określa, jakie badania są potrzebne, a następnie wykonuje je sama lub poprzez partnerstwa i kontrakty. Ale w ULI agencja dzieli się swoimi celami, a uniwersytety zastanawiają się, jak najlepiej pomóc je zrealizować. „Nie ma lepszego sposobu, moim zdaniem, na rozwijanie talentu wśród studentów niż angażowanie ich w identyfikowanie dużych problemów, a następnie dawanie im zasobów potrzebnych do wykorzystania kreatywności w ich rozwiązywaniu” – powiedział Cavolowsky.

Relacje NASA ze środowiskiem akademickim i poleganie na jego kompetencjach badawczych są wpisane w DNA NASA od czasów National Advisory Committee for Aeronautics, z którego NASA powstała w 1958 roku. „Od ponad wieku polegamy na błyskotliwości i możliwościach uniwersytetów, aby pomóc nam myśleć” – powiedział Cavolowsky. „Dzięki ULI możemy zapewnić, że nadal będą wnosić świeże pomysły i młodą energię do pracy, którą wykonujemy w NASA Aeronautics”.

ULI wyewoluowało z wcześniejszego projektu o nazwie Leading Edge Aeronautics Research for NASA (LEARN). W 2015 roku NASA wybrała pięć zespołów LEARN do realizacji naprawdę nieszablonowych pomysłów, które obiecywały wiele, ale wymagały dodatkowych badań. Jeden z tych zespołów, na przykład, próbował zaczerpnąć inspirację z migrujących stad ptaków, pytając, czy samoloty pasażerskie mogłyby oszczędzać paliwo, lecąc w gigantycznej formacji „V”. Liczby były intrygujące, a proste testy w locie potwierdziły koncepcję, choć pomysł nigdy nie trafił do praktyki. (Prawdopodobnie dobrze – zebranie 200 pasażerów w zgrabne V jest wystarczająco trudne na ziemi.)

Llevko zmodyfikowany, ale zachowując innowacyjnego ducha LEARN, ULI zostało oficjalnie ogłoszone w 2016 roku, a rok później NASA wybrała pięć zespołów profesorów uniwersyteckich i studentów, aby przyczynili się do rozwiązań największych wyzwań lotniczych XXI wieku. Dekadę później NASA przyznała łącznie 220 milionów dolarów nagród 33 zespołom w ośmiu rundach zapytań.

Jednym z najwcześniej wybranych zespołów ULI kierował James Coder, który wówczas był profesorem inżynierii lotniczej na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville. Jego zespół pracował nad technologią, która wygładzałaby przepływ powietrza wokół skrzydła, czyniąc je bardziej wydajnym. Technicznie znane jako skrzydła ze szczelinowym przepływem laminarnym (SNLF), Coder nazwał ten pomysł potencjalnym przełomem dla komercyjnych samolotów pasażerskich. Bardziej wydajne skrzydło oznaczałoby mniejszy opór powietrza, co z kolei mogłoby pomóc