W zeszłym roku Marie Tai stanęła przed dylematem znanym wielu: jej okienne klimatyzatory były bezużyteczne, jej 16-letni kot Mittens dochodził do siebie po wypadku samochodowym, a zmiany klimatu zamieniały bostońskie lata w saunę. Chciała pompę ciepła – ten elektryczny szwajcarski scyzoryk domowego komfortu – ale trzech wykonawców wyceniło ją na 28 000 do 40 000 dolarów za jej 93-metrowe mieszkanie. Tai, która kieruje finansami w Harvard's Project Zero, mądrze wstrzymała się.

Potem odkryła program grupowego zakupu pomp ciepła na Facebooku, zorganizowany przez Laminar Collective, lokalny startup agregujący popyt i koordynujący instalacje. Koncepcja jest prosta: instalatorzy kupują sprzęt hurtowo, spędzają mniej czasu na szukaniu klientów i przekazują oszczędności klientom. Tai zapisała się na system multisplit bez kanałów za 20 000 dolarów – tysiące mniej niż najniższa wycena – plus 8 500 dolarów ulgi stanowej i 0% finansowanie na osiem lat.

Efekt? Zaoszczędziła około 1 300 dolarów na rachunkach za energię w zeszłym roku, pozbyła się ogrzewania olejowego i teraz cieszy się cichymi jak szept jednostkami filtrującymi powietrze, które poprawiły jej alergie. Mittens jest wygodny i ma się dobrze. „Nie mogłabym być szczęśliwsza” – powiedziała Tai.

Tai nie jest sama. W całych Stanach Zjednoczonych właściciele domów łączą się w grupy zakupowe pomp ciepła, uzyskując rabaty od 10 do 20 procent – około 3 000 do 6 000 dolarów na instalację. Pomyśl o muffinkach z Costco kontra Starbucks: zakupy hurtowe działają. To podejście zyskuje na popularności, nawet gdy administracja Trumpa demontuje zachęty do elektryfikacji, w tym eliminując federalną ulgę podatkową w wysokości 2 000 dolarów i blokując rabaty na efektywność energetyczną domów przy przejściu z gazu na prąd.

Instalacje pomp ciepła dla całego domu kosztują zwykle od 17 000 do 30 000 dolarów, według Rewiring America, ale koszty początkowe mogą wywołać szok. „Nawet jeśli właściciele domów często oszczędzają znacząco z czasem, pierwsze wyceny mogą naprawdę zszokować” – powiedział Cole Merrick, dyrektor generalny VoltHub, internetowego rynku pomp ciepła. VoltHub i wykonawca Vayu zorganizowali wiosną program grupowego zakupu w Kalifornii, obejmujący Los Angeles, Orange County i Bay Area.

Większość wymian systemów HVAC to sytuacje awaryjne, zauważył Shreyas Sudhakar, dyrektor generalny Vayu, ale zakupy grupowe są idealne dla gospodarstw domowych, które mogą poczekać – zwykle od kilku tygodni do sześciu miesięcy – aż miejsca się zapełnią i ceny zostaną ustalone. Klienci mogą zrezygnować bez kary. Programy te występują w różnych formach: oddolne inicjatywy, prowadzone przez wykonawców lub agregatory stron trzecich, takie jak iChoosr, które korzystają z platformy Switch Together do koordynowania ofert. Od 2023 roku iChoosr pomógł ponad 5 100 amerykańskim właścicielom domów w uzyskaniu paneli słonecznych lub baterii, a w zeszłym roku uruchomił grupowe zakupy pomp ciepła w Colorado Front Range i okolicach Waszyngtonu, instalując systemy u około 90 gospodarstw domowych. Tej wiosny zapisało się ponad 1 000 gospodarstw, a iChoosr planuje ekspansję do Houston, Dallas, Chicago i północnej Arizony.

Dla wykonawców zakupy grupowe to błogosławieństwo. Elephant Energy, współpracujący z iChoosr w Kolorado, oszczędza około 300 dolarów na projekcie, powiedział dyrektor generalny DR Richardson. Wygładzają również popyt w wysoce sezonowej branży, gdzie dwa miesiące mogą generować 70 do 80 procent rocznych przychodów. „Mieć pewne gwarantowane przychody… jest bardzo cenne” – powiedział Sudhakar.

Jednak te programy nie są dostępne wszędzie. Fred Wu z iChoosr zaleca właścicielom domów kontakt z władzami miasta i hrabstwa, aby wyrazić zainteresowanie. „Pierwszą rzeczą, której potrzebujemy… jest samorząd lokalny, który chce to przynieść swoim mieszkańcom” – powiedział. Dla Tai doświadczenie było wzmacniające: brak presji sprzedaży, czas na zadawanie pytań i sąsiad, który poszedł w jej ślady po usłyszeniu jej historii.