Po prawie dwóch dekadach wwiercania się w mózgi każdego, kto znalazł się w zasięgu słuchu, dżingiel Kars4Kids został wycofany z kalifornijskich anten. Sędzia stanowy orzekł w zeszłym tygodniu, że reklamy organizacji charytatywnej były w istocie fałszywą reklamą, co jest trochę jak stwierdzenie, że sprzedawca używanych samochodów może nie być całkowicie szczery.
Niesławnie chwytliwa melodia - „1-877-Kars4Kids/K-A-R-S Kars for Kids/1-877-Kars4Kids/Donate your car today” - gra w świadomości publicznej na okrągło mniej więcej od 2005 roku. W tym czasie Kars4Kids spotkało się z procesami sądowymi i dochodzeniami władz stanowych w związku z wprowadzającymi w błąd praktykami zbierania funduszy, co jest sporym kłopotem prawnym jak na piosenkę, która brzmi, jakby została nagrana na kazoo w puszce po konserwach.
Bruce Puterbaugh, mężczyzna, który wniósł pozew w 2021 roku, rozstał się z niesprawnym Volvo XC z 2001 roku o wartości 250 dolarów. Przekazał darowiznę na cele charytatywne, wierząc, że działa ona na rzecz „dzieci z ubogich rodzin z całych Stanów Zjednoczonych”, zgodnie z dokumentami sądowymi z Sądu Najwyższego Hrabstwa Orange. Puterbaugh miał się później dowiedzieć, że Kars4Kids jest wykorzystywane do finansowania Oorah, żydowskiej organizacji non-profit, która prowadzi letnie obozy w rejonie trzech stanów i organizuje wyjazdy gap year do Izraela dla 17- i 18-latków. Oorah wykorzystało również 16,5 miliona dolarów przekazanych z Kars4Kids na zakup budynku w Izraelu, rozszerzając swoją obecność w tym kraju.
„Czuję się wykorzystany przez reklamę i informacje, których tam nie było” – powiedział Puterbaugh w zeznaniach sądowych, co jest uprzejmym sposobem powiedzenia: „Myślałem, że pomagam lokalnemu dziecku zdobyć zimową kurtkę, a nie finansuję transakcję na rynku nieruchomości w Tel Awiwie”.
Esti Landau, dyrektor operacyjna organizacji, zeznała, że dobrze znana reklama nie wspomina o społeczności żydowskiej. Kars4Kids przekazuje około 45 milionów dolarów rocznie do Oorah. Z 120 000 samochodów przekazanych w całym kraju około 30 000 pochodziło z Kalifornii, zgodnie z dokumentami sądowymi. Nie wiadomo, w jakim okresie te samochody zostały przekazane, ale można sobie wyobrazić, że to sporo Volvo.
Kars4Kids nakazano zapłacić 250 dolarów odszkodowania powodowi i wyznaczono 30-dniowy termin na „zaprzestanie wszelkiej emisji niezgodnej z przepisami w Kalifornii”. Sąd napisał w swoim orzeczeniu: „Pieniądze nie mogą »oddać« samochodu ani przywrócić dawcy wiary, że pomagał lokalnemu, potrzebującemu dziecku. Kiedy organizacja charytatywna generuje miliony rocznie za pomocą »dżingla«, który ukrywa jej główny religijny i geograficzny cel, tworzy nieuczciwe pole gry dla lokalnych kalifornijskich organizacji charytatywnych, które są uczciwe w kwestii swoich misji”.
Wszelkie przyszłe reklamy w stanie muszą ujawniać przynależność religijną i lokalizację geograficzną. Nie mogą również zawierać zdjęć dzieci przed okresem dojrzewania, ponieważ kilka programów Oorah wspiera młodych dorosłych. Więc jeśli usłyszysz ten dżingiel ponownie w Kalifornii, przynajmniej teraz będziesz wiedzieć, że przekazujesz darowiznę na letni obóz w New Jersey, a nie lokalnemu potrzebującemu dziecku. Postęp.