Kanada jest mile widziana w Eurowizji, jeśli tylko zechce, oświadczył jej dyrektor, bo w końcu ktoś tu jeszcze przejmuje się granicami geograficznymi? Dyrektor Eurowizji Martin Green powiedział w środę BBC, że Kanada jeszcze nie złożyła wniosku, ale byłaby mile widziana – to łaskawa propozycja dla kraju oddalonego o jakieś 6000 kilometrów od najbliższego europejskiego wybrzeża.

„Wiemy, że Mark Carney chce w pewnym sensie objąć Europę” – powiedział Green, nawiązując do widocznego pragnienia kanadyjskiego premiera, by zamienić liście klonu na gałązki oliwne. „Powitamy każdego, kto przez te drzwi wejdzie i będzie chciał dzielić wartości tej wspaniałej imprezy oraz stanąć na naszej scenie z przyjaciółmi” – dodał, zapewne wskazując na mapę i mrużąc oczy.

Jak sugeruje nazwa, Eurowizja to przede wszystkim pokaz talentów z Europy, ale technicznie jest otwarta dla krajów, których nadawcy są członkami Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Kanadyjski nadawca publiczny, Canadian Broadcasting Corporation (CBC), nie jest pełnoprawnym członkiem, ale kwalifikuje się jako „członek stowarzyszony” – kategoria, która dotąd przyjęła tylko Australię, której pozwolono uczestniczyć w 2015 roku z powodu ogromnej popularności konkursu w tym kraju. CBC potwierdziło, że wysłało personel na tegoroczny konkurs jako „obserwatorów”, co jest sposobem na dostanie się do Eurowizji: najpierw trzeba bardzo uważnie patrzeć z boku.

Kanadyjski premier Mark Carney po raz pierwszy poruszył pomysł dołączenia Kanady do konkursu piosenki w listopadzie w swoim budżecie federalnym na 2025 rok – kolejny znak strategicznego przesunięcia jego rządu od USA w stronę Europy. Pojedyncza linijka ukryta w prawie 500-stronicowym dokumencie ujawniła, że rząd pracuje z CBC nad „zbadaniem możliwości udziału w Eurowizji”. Dwa źródła rządowe powiedziały CBC, że Carney – który spędził lata na studiach i mieszkaniu w Wielkiej Brytanii, ostatnio jako gubernator Banku Anglii – był osobiście zaangażowany w kanadyjskie starania.

„Myślę, że to platforma dla Kanady, by zabłysnąć” – powiedział w listopadzie minister finansów kraju, François-Philippe Champagne. „Chodzi o ochronę naszej tożsamości – tak, chcemy chronić naszą suwerenność, ale chcemy też pomóc ludziom w sektorze artystycznym i filmowym, by mogli zabłysnąć na świecie. A my, Kanadyjczycy, mamy wiele do zaoferowania”. Kanada rozważała już wcześniej udział w konkursie; w 2022 roku CBC odrzuciło ten pomysł, uznając go za „zbyt kosztowny” – co w żargonie eurowizyjnym oznacza „zobaczyliśmy budżet na brokat”.

Choć Kanada nigdy formalnie nie uczestniczyła w Eurowizji, konkurs gościł wielu kanadyjskich artystów. Najsłynniejsza była Céline Dion, która wygrała konkurs dla Szwajcarii w 1988 roku z piosenką „Ne Partez Pas Sans Moi”. W 2001 roku Natasha St-Pier reprezentowała Francję, podobnie jak La Zarra w 2023 roku. Uczestnicy nie muszą być obywatelami kraju, który reprezentują, choć niektóre uczestniczące kraje tego wymagają – zasada, która prawdopodobnie spowodowała niejedną niezręczną rozmowę za kulisami.