W ruchu, który nie zaskoczył absolutnie nikogo, kto zwracał uwagę, Home Office oficjalnie potwierdziło, że co najmniej pięć osób, które przeżyły wykorzystywanie przez byłego właściciela Harrodsa, Mohameda Al Fayeda, było ofiarami handlu ludźmi. Współpracownicy zmarłego biznesmena podobno utrzymywali stały przenośnik taśmowy kobiet kierowanych w jego stronę, a rząd właśnie opieczętował niektóre z tych przypadków biurokratyczną pieczęcią 'współczesnego niewolnictwa'. Wiadomo, na wypadek, gdyby bycie 'wykorzystywanym seksualnie przez miliardera' nie było wystarczającą wskazówką.

Jedna z ocalałych, znana jako Justine, powiedziała agencji Press Association, że poczuła 'szok' po otrzymaniu w czerwcu ostatecznej decyzji. Przeczytanie na piśmie, że byłaś ofiarą współczesnego niewolnictwa, jest, jak to ujęła, 'naprawdę szokujące do przeczytania'. Bo nic tak nie zamyka tematu jak dokument rządowy potwierdzający to, co już wiedziałaś, ale potrzebowałaś w trzech egzemplarzach.

Inna ocalała, Isabella, która pracowała w biurze przewodniczącego w Harrodsie w 2001 roku, zwróciła uwagę na oczywistość: 'Nie mógłby zrobić tego, co zrobił, bez Harrodsa, który dostarczał mu kobiety i uciszał je później'. Dodała, że to nie tylko Harrods – to jego jachty, jego firma lotnicza, Ritz w Paryżu, jego posiadłości we Francji i Monako, nawet Stany Zjednoczone i ZEA. 'Wszędzie, gdzie ten człowiek dotknął'. Więc w zasadzie, jeśli Fayed to posiadał, to było potencjalne centrum handlu ludźmi. Dobrze wiedzieć.

Sprawy obejmują okres od lat 90. do czasu po sprzedaży Harrodsa w 2010 roku, przy czym niektóre kobiety były rekrutowane pod fałszywymi pretekstami, a inne zatrudniane na legalnych stanowiskach, zanim zostały 'wybrane z parkietu sklepowego'. Śledztwo Met, Operacja Cornpoppy, trwa już 21 miesięcy i przesłuchano dotychczas cztery osoby. Cztery. Z setek, które musiały być zamieszane w przestawianie kobiet. Ale hej, Rzymu nie zbudowano w jeden dzień, a gruntowne śledztwo w sprawie siatki handlu seksualnego zmarłego miliardera też nie powstaje od razu.

Ponad 400 zarzutów o niewłaściwe zachowanie seksualne zostało wniesionych przeciwko Fayedowi za okres od 1977 do 2014 roku, w tym gwałt, napaść seksualna, handel ludźmi, bezprawne pozbawienie wolności, odurzanie, przemoc fizyczna i wymuszone aborcje. Fayed, który zmarł w 2023 roku w wieku 94 lat, nie stanął przed żadnymi zarzutami za życia. Bo oczywiście, że nie.

Jedna z kobiet, Pelham Spong, 40 lat, z Karoliny Południowej, powiedziała, że została przewieziona do Paryża na jego rozkaz w 2008 roku, zanim została wysłana do Londynu dla jego przyjemności. Fayed, który był właścicielem Ritza w Paryżu, siłą ją pocałował i zaproponował jej 65 000 euro rocznie za spanie z nim. Odmówiła, prawdopodobnie dlatego, że miała standardy.

Ofiary od dawna skarżyły się na sposób, w jaki Met zajmował się tymi sprawami, a Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji bada obecnie skargi dotyczące sposobu, w jaki siły te zajmowały się zarzutami w latach 2018–2024. Rzecznik Harrodsa powiedział, że firma 'wspiera wszystkie osoby, które przeżyły, w dążeniu do sprawiedliwości i nadal ściśle współpracuje z policją Met w ramach jej śledztwa'. Tłumaczenie: Jesteśmy prawnie zobowiązani to powiedzieć, ale na pewno nie jesteśmy z tego powodu zachwyceni.

Więc gdy śledztwo trwa, można mieć tylko nadzieję, że Operacja Cornpoppy policji Met w końcu ujawni więcej niż tylko cztery znaki zapytania. Ale biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia, nie wstrzymuj oddechu.