Hiszpania zmierza na Mistrzostwa Świata 2026 w Ameryce Północnej jako jeden z głównych faworytów, co jest miłą odmianą od ich tradycyjnego zwyczaju przybywania jako drużyna, która pięknie podaje piłkę, a potem wraca do domu w ćwierćfinale. Luis de la Fuente zebrał skład, który już wygrał Euro 2024 i teraz marzy o przyszyciu drugiej gwiazdki nad herbem, bo jedna gwiazdka to już ostatni wiek. Mistrzowie Europy to dobrze zbalansowana, konkurencyjna grupa, która wierzy w futbol, który już przyniósł wielki sukces – posiadanie piłki, kontrolę i okazjonalny moment, w którym Lamine Yamal robi coś, od czego opada szczęka.

Mówiąc o Laminie Yamalu, nastolatek z Barcelony będzie centrum uwagi na swoim pierwszym Mundialu, co jest ogromną presją dla kogoś, kto nie skończy nawet 19 lat do 13 lipca – dzień przed rozpoczęciem półfinałów. Skrzydłowy gra, jakby tylko kopiał z kumplami, co jest zarówno urocze, jak i przerażające dla przeciwników. Jego partner w zbrodni, Nico Williams, złapał formę w Athletic Bilbao w ostatnich tygodniach sezonu, a dwaj skrzydłowi byli objawieniem na Euro 2024, wnosząc świeżość do drużyny, która wciąż dominuje w posiadaniu piłki, jakby była im winna pieniądze. „Czy myślimy, że jesteśmy faworytami? Tak. Czy możemy wygrać Mundial? Tak. Ale to niczego nie gwarantuje” – powiedział De la Fuente, fachowo zabezpieczając swoje zakłady.

Jakość jest w całym składzie, który zmierzy się z Urugwajem, Arabią Saudyjską i Republiką Zielonego Przylądka w fazie grupowej – losowanie, które waha się od „potężnej południowoamerykańskiej potęgi” do „proszę, nie lekceważcie słabszych”. De la Fuente ma dobry ból głowy w bramce, gdzie regularny numer 1, Unai Simón, jest mocno naciskany przez Davida Rayę i Joana Garcíę, którzy przystępują do turnieju po świetnych sezonach odpowiednio w Arsenalu i Barcelonie. Z tyłu Eric García został przywrócony po tym, jak stał się jednym z najbardziej niezawodnych obrońców Barçy, co jest cichą historią sukcesu, która rzadko trafia na nagłówki, ale na pewno ratuje gole. Środek pola nadal jest klejnotem w koronie Hiszpanii z technikami takimi jak Pedri, Gavi i Martín Zubimendi, którzy uosabiają styl gry oparty na posiadaniu i kontroli, nie wspominając o gwiezdnej sile Rodriego i Fabiána Ruiza.

Dodaj do tego finezję Yamala i Williamsa, plus instynkt strzelecki Mikela Oyarzabala – napastnika, który produkuje w wielkich momentach – wspieranego przez Ferrana Torresa i Borję Iglesiasa. Gole nie powinny być problemem dla drużyny, która strzeliła 21 w sześciu meczach kwalifikacyjnych, wygrywając pięć i remisując jeden. De la Fuente ma idealną mieszankę młodości i doświadczenia, niezwykłego talentu i dojrzałości oraz czystej ambicji – plus zauważalny brak jakichkolwiek piłkarzy Realu Madryt po raz pierwszy, co tłumaczył: „Nie patrzę, czy pochodzą z jednego klubu czy drugiego. Wszyscy są graczami Hiszpanii.” Jasne, Luis. Jasne.

Lamine Yamal będzie centrum uwagi na swoim pierwszym Mundialu, niosąc nadzieje narodu na swoich barkach, jednocześnie radząc sobie z problemem mięśniowym, który wpłynął na koniec jego sezonu w Barcelonie. Ale nikt nie wątpi w jego zdolność do gry pod presją na największej scenie, bo kiedy możesz dryblować obok trzech obrońców, wyglądając jakbyś czekał na autobus, presja to tylko sugestia. Víctor Muñoz był niespodziewanym włączeniem do składu, 22-letnim skrzydłowym, który przeżył przełomowy sezon w Osasunie po odejściu z Realu Madryt – który wciąż posiada 50% jego praw, bo Real Madryt jest umownie zobowiązany do posiadania udziału we wszystkim. Osiągając 35 km/h w tym sezonie, jest jednym z najszybszych graczy w La Lidze i wykonuje bardzo niebezpieczne biegi za linię obrony, co powinno przerażać obrońców, którzy wciąż dochodzą do siebie po zwodach Yamala.

Eric García rzadko trafia na nagłówki, co prawdopodobnie mu nie przeszkadza. Były gracz Manchesteru City po cichu robił swoje w Barcelonie, stając się kluczową postacią dla Hansiego