Dane Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (Effis) ujawniają, że warunki pożarowe w UE osiągnęły w tym roku rekordową surowość, podczas gdy strażacy ścigają się, by ugasić płomienie na obszarze Morza Śródziemnego. Od stycznia do końca lipca gorące, suche i wietrzne warunki – podsycone emisją dwutlenku węgla – były o 43% bardziej dotkliwe niż średnia dla tego samego okresu w ciągu ostatnich dwóch dekad. Do tej pory spłonęło 435 000 hektarów (1 075 000 akrów), czyli mniej więcej trzykrotność historycznej średniej, z 1400 pożarów – ponad dwukrotność średniej.

We wtorek w Grecji zginęło trzech strażaków, podczas gdy Francja i Hiszpania poczyniły nocne postępy w walce z gigantycznymi pożarami w pobliżu dużych miast. We Francji pożar w pobliżu Bordeaux urósł tak bardzo, że wywołał rzadką burzę, która może zapalić kolejne ogniska. Spłonęło łącznie 91 000 hektarów, co pobiło rekord kraju za cały rok – a do końca lata został jeszcze miesiąc. Sophie Brocas, prefekt Gironde, nazwała czwartek „pierwszym nieco optymistycznym dniem” od początku pożarów, gdy 84 000 kolejnych osób wróciło do domów. W Hiszpanii spłonęło 207 000 hektarów – prawie pięciokrotność średniej – ale sytuację w Madrycie uznano za „stabilną”, choć siedem osiedli mieszkaniowych pozostało zamkniętych. Nowy pożar w pobliżu granicy z Portugalią zmusił 600 osób do ewakuacji, a spodziewane są temperatury powyżej 35°C (w niektórych regionach 40-42°C).

Pożary we Francji i Hiszpanii zmusiły w tym miesiącu do przesiedlenia ponad 300 000 osób, co skłoniło oba kraje do zwrócenia się o wsparcie UE w postaci strażaków, wozów strażackich i samolotów gaśniczych. Ursula von der Leyen podziękowała strażakom za „odwagę i zaangażowanie”, dodając: „Podczas gdy pożary nadal pustoszą, europejska solidarność nie zna granic”. Spodziewane są dalsze trudne tygodnie, ponieważ pożary nasilają się we Włoszech i Grecji. Grecja miała dotąd stosunkowo spokojny sezon, ale Włochy i Portugalia odnotowują prawie rekordową liczbę pożarów. W zeszłym tygodniu we Włoszech zginął jeden strażak.

Załamanie klimatu jest oczywistym winowajcą, ponieważ fale upałów wysuszają roślinność i zamieniają małe pożary w szalejące inferno. Badanie opublikowane w Scientific Reports wykazało, że od lat 80. liczba pożarów spadała, ale trend odwrócił się w 2018 roku. Letnie dni sprzyjające silnym pożarom lasów wzrosły ponad dwukrotnie od 1981 roku w częściach Portugalii, Hiszpanii, Francji, Włoch i Grecji. Naukowcy twierdzą, że pożary są teraz „rzadsze, ale bardziej intensywne i większe”. Szybkie analizy wykazały, że czerwcowa fala upałów w Europie Zachodniej byłaby „praktycznie niemożliwa” bez załamania klimatu, a suchość gleby jest pięć razy bardziej prawdopodobna niż w klimacie chłodniejszym o 1,4°C. Fale upałów zabiły co najmniej 10 000 osób i kosztowały rolników uprawiających zboże 2 miliardy euro (1,7 miliarda funtów). Tymczasem wyludnienie wsi pozostawiło roślinność zarośniętą, co jeszcze bardziej utrudnia pracę strażakom. Bo oczywiście, że tak.