Jedyny zatwierdzony w Australii domowy test na chlamydię i rzeżączkę został zdjęty z aptecznych półek, ponieważ okazał się dość kiepski w informowaniu ludzi, czy mają chlamydię lub rzeżączkę. Therapeutic Goods Administration (TGA) uderzyło w Touch Biotechnology sześciomiesięcznym zawieszeniem po tym, jak przegląd wykazał, że zestaw za 24 dolary stwarza „wysokie ryzyko fałszywie negatywnych wyników” – co w medycznym języku oznacza „możesz mieć infekcję i nie wiedzieć o tym, gratulacje”.

Test, który obejmuje wymaz z pochwy i pojemnik z roztworem testowym, trafił na półki w grudniu 2024 roku. Touch Biotechnology twierdziło, że poprawnie identyfikuje ponad 99% pozytywnych przypadków obu infekcji w porównaniu z badaniem PCR z moczu, z zerową liczbą fałszywie pozytywnych wyników. Jednak TGA zostało poinformowane w maju przez służbę zdrowia o fałszywie negatywnych wynikach u nieokreślonej liczby pacjentów. Regulator przyznał, że nie ma „wiarygodnego oszacowania”, ile osób otrzymało błędne informacje o czystości.

Dyrektor generalny Touch Biotechnology, Mazz Gencer, powiedział, że firma „przyjmuje do wiadomości działanie TGA i wstrzymała dostawy” podczas przeprowadzania dalszej weryfikacji. Firma odmówiła udostępnienia jakichkolwiek dowodów skuteczności swojego testu, powołując się na poufność „niepublicznych zgłoszeń regulacyjnych”. Odmówiła również przedstawienia raportów z nadzoru po wprowadzeniu do obrotu – które, nawiasem mówiąc, TGA wymagało jako warunku zatwierdzenia dwa lata temu.

Eksperci ds. zdrowia seksualnego, którzy nawoływali do ostrożności, gdy test został zatwierdzony, teraz czują się usprawiedliwieni. Dr Sara Whitburn, zastępca dyrektora medycznego Sexual Health Victoria, powiedziała, że ustalenia TGA „podkreślają potrzebę silniejszych wymogów dowodowych i ciągłego nadzoru nad zestawami do samodzielnego testowania”. Ostrzegła, że fałszywie negatywne wyniki mogą prowadzić do nieleczonych infekcji, które mogą powodować zapalenie narządów miednicy mniejszej, niepłodność i ciążę pozamaciczną. „Negatywny wynik nie zawsze wyklucza STI” – powiedziała – co jest stwierdzeniem, które prawdopodobnie powinno znaleźć się na opakowaniu.

Whitburn podkreśliła, że testy domowe mogą być przydatne, ale „nie powinny zastępować opieki klinicznej”. Dla każdego, kto użył testu i otrzymał negatywny wynik, jej rada jest prosta: idź do lekarza i zrób badanie laboratoryjne, aby potwierdzić. Innymi słowy, test za 24 dolary mógł zaoszczędzić ci wizyty w klinice, ale teraz i tak musisz iść – tylko z odrobiną więcej niepokoju.