WASZYNGTON – Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Dziedzinie Obrony (DARPA), najwyraźniej niezadowolona z tempa współczesnego rozmieszczania satelitów, pyta przemysł kosmiczny, jak Stany Zjednoczone mogłyby szybko przywrócić krytyczne zdolności kosmiczne, gdyby jakiś nikczemny aktor postanowił zamienić orbitalne aktywa w konfetti.

DARPA 12 czerwca opublikowała zapytanie ofertowe zatytułowane „Szybka rekonstytucja zdolności kosmicznych”, dając branży czas do 8 lipca na burzę mózgów, jak szybko naprawić rzeczy, gdy satelity zostaną zaatakowane przez broń antysatelitarną, cyberataki lub po prostu szczególnie agresywny kawałek orbitalnych śmieci. Agencja chce przywrócić krytyczne usługi w czasie mierzonym w godzinach lub tygodniach, co dla cykli zamówień rządowych może być natychmiastowe.

To działanie odzwierciedla rosnące obawy Pentagonu, że przestrzeń kosmiczna staje się mniej spokojną granicą, a bardziej kosmiczną strzelnicą. Operacje wojskowe USA w dużym stopniu polegają na satelitach do komunikacji, zbierania informacji wywiadowczych, ostrzegania przed rakietami oraz usług pozycjonowania, nawigacji i czasu. Urzędnicy ds. obrony wielokrotnie ostrzegali, że Chiny i Rosja rozwijają zdolności przeciwkosmiczne, od bezpośrednio wznoszącej się broni antysatelitarnej po walkę elektroniczną i systemy cybernetyczne zaprojektowane do zakłócania infrastruktury kosmicznej.

Wojsko ma już kilka asów w rękawie. Program Sił Kosmicznych USA „Tactically Responsive Space” (TacRS) koncentruje się na szybkim rozmieszczaniu satelitów zastępczych, gdy pojawią się pilne potrzeby. W 2023 roku misja Victus Nox zademonstrowała tę koncepcję, wystrzeliwując statek kosmiczny 27 godzin po otrzymaniu rozkazu startu, ustanawiając nowy benchmark dla responsywnych operacji startowych. Siły Kosmiczne utworzyły również Rezerwę Komercyjnego Wzmocnienia Kosmicznego (CASR), która wykorzystuje wcześniej uzgodnione umowy z komercyjnymi operatorami satelitarnymi w celu zapewnienia dodatkowej przepustowości podczas kryzysów lub konfliktów. Wzorowana częściowo na Cywilnej Rezerwie Floty Powietrznej, która daje wojsku dostęp do komercyjnych samolotów w sytuacjach awaryjnych, CASR ma na celu poszerzenie puli usług kosmicznych dostępnych dla rządu w razie potrzeby. DARPA wymieniła ten program jako jeden z przykładów bieżących wysiłków na rzecz poprawy odporności w kosmosie.

Ale zapytanie DARPA wskazuje na szerszą wizję rekonstytucji niż tylko wystrzeliwanie satelitów zastępczych lub korzystanie z komercyjnej przepustowości. Agencja poszukuje pomysłów obejmujących całą architekturę kosmiczną, w tym platformy satelitarne, ładunki, pojazdy nośne, procesy integracji i koncepcje operacyjne. Obszary zainteresowania obejmują modułowe satelity, komponenty plug-and-play, szybką produkcję i montaż, satelity definiowane programowo, wielofunkcyjne statki kosmiczne, alternatywne technologie pozycjonowania i nawigacji, rozproszone sieci czujników oraz systemy zaprojektowane do pracy na bardzo niskiej orbicie okołoziemskiej. DARPA interesuje się również koncepcjami montażu i rozmieszczania na orbicie, ulepszeniami łańcucha dostaw oraz metodami zmniejszania wąskich gardeł produkcyjnych w przemyśle kosmicznym.

Zawiadomienie podkreśla obawy, że ograniczona przepustowość startów i częstotliwość startów mogą ograniczyć zdolność wojska do szybkiej wymiany utraconych aktywów. W rezultacie DARPA wydaje się zainteresowana architekturami zbudowanymi wokół rekonfigurowalnych, definiowanych programowo i wielozadaniowych systemów, które można dostosować do zmieniających się wymagań, zamiast zastępować satelity identycznymi kopiami. Bo nic tak nie mówi „strategiczna odporność” jak satelita, który może zmieniać pracę szybciej niż pracownik gig economy.