Kurt Lander, skipper czarterowej łodzi Yellowfin z Brighton, myślał, że widzi człowieka machającego na środku kanału La Manche. Okazało się, że to para słonecznic trzepoczących płetwami – najwyraźniej po to, by przyciągnąć ptaki, które oczyścią je z pasożytów. Lander widywał już te dziwne, okrągłe ryby, ale w tym roku są one częścią fali obserwacji u wybrzeży Wielkiej Brytanii, prawdopodobnie z powodu morskiej fali upałów.
Morskie fale upałów zwykle następują po upałach na lądzie, a w zeszłym roku Met Office nazwał brytyjskie wody „wyjątkowymi”, a niektóre obszary doświadczały warunków fali upałów przez trzy czwarte roku. Rok 2026 już podąża tym śladem, a ekstremalne temperatury przesuwają życie morskie w sposób wykraczający poza obserwacje słonecznic. Niektóre gatunki uciekają przed cieplejszymi wodami, inne – jak „najeźdźcy” – pojawiają się po raz pierwszy, a niektóre organizmy morskie po prostu wymierają.
Lander, który kiedyś łowił kilkaset dorszy rocznie, teraz latem łowi ich rocznie jeden lub dwa. Gatunki zimnowodne znikają z południowego wybrzeża – mówi dr Zoe Jacobs z Narodowego Centrum Oceanografii w Southampton. Przesuwają się na północ, do chłodniejszych mórz, dobrze się mając w Szkocji – tymczasowo lub na stałe, nie wiemy. Tymczasem ryby ciepłowodne, takie jak labraks, dzwonecznik i rogatka, są coraz częstsze, a sardynki i sardele również mają się dobrze.
Nurek Gio Reale z Falmouth zauważa, że małe zmiany temperatury mają duże skutki. Jego ulubiony rekin, rekinek psi, preferuje wodę o temperaturze 16-17°C, ale tego lata codziennie było około 20°C. Uważa, że przeniosły się głębiej, jak to robią w Morzu Śródziemnym. Ale ośmiornice zwyczajne pojawiły się masowo od stycznia zeszłego roku, kiedy cieplejsze wody w Devon i Kornwalii stworzyły idealne warunki. Są one rodzime, ale rzadko widywane, i sieją spustoszenie w pułapkach na kraby i homary – „Wszyscy narzekają: o, zabierają nam wszystkie kraby” – mówi Reale. „Ale oczywiście dla ośmiornicy to po prostu bardzo łatwy posiłek”. Niektóre łodzie przestawiły się na połów ośmiornic, a połowy w 2026 roku gwałtownie wzrosły; ośmiornice stanowią też pożywienie dla drapieżników, takich jak delfiny Risso.
Cieplejsze wody przynoszą również meduzy – źródło pożywienia. Rodzime meduzy księżycowe, kompasowe i beczkowe są normalne, ale więcej fioletowych meduz z Morza Śródziemnego to „inna historia” – mówi Jacobs, prawdopodobnie z powodu ocieplenia. Pojawiają się nowe gatunki: żarłacze piaskowe drobnozębne, „wyjątkowo rzadcy goście”, wyrzucone na brzeg, oraz ślimaki morskie z rodzaju Aplysia, zwykle karaibskie, po raz pierwszy odnotowane w 2025 roku. Niektóre obce gatunki są niepokojące, jak nowo przybyła żachwa Didemnum pseudovexillum, która może dusić dno morskie, podobnie jak jej krewna, żachwa dywanowa.
Globalnie ekstremalne morskie fale upałów zniszczyły trawę morską i wodorosty w Australii i USA. W Wielkiej Brytanii straciliśmy około 92% łąk trawy morskiej od lat 30. XX wieku, a Sussex mógł stracić ponad 96% swoich wodorostów. Chris Williams z Hastings Kelp Project mówi: „Nie widzisz degradacji lasu wodorostów z lądu, tak jak widzisz płonący las”. Wodorosty preferują temperaturę 8-12°C, ale fala upałów przytłoczyła chłodziarki w jego laboratorium, utrzymując zbiorniki powyżej 12°C. Trawa morska i wodorosty to kluczowe siedliska, chronią wybrzeża i magazynują węgiel, więc Williams próbuje wyhodować wodorosty odporne na ciepło, a projekt Seagrass Ocean Rescue ma na celu odtworzenie 15% brytyjskiej trawy morskiej do 2030 roku.
Cieplejsze wody mogą również wywoływać szkodliwe zakwity glonów z niebezpiecznymi patogenami. W Zatoce Biskajskiej zamknięto plaże, ale Wielka Brytania nie jest na to gotowa – mówi Jacobs. „Po prostu nie jesteśmy gotowi”. Wpływ na rybołówstwo może ujawnić się dopiero po latach, ponieważ jaja i młode mogły zostać dotknięte, nawet jeśli dorosłe osobniki przetrwały. Połowy dorsza i makreli mogą się skończyć, ale południowe łodzie mogą przestawić się na rogatki, podczas gdy Szkocja korzysta z przesunięcia dorsza na północ.
Morskie fale upałów nie są nowością, ale zmiany klimatyczne czynią je częstszymi i bardziej dotkliwymi. Jacobs nazywa to „naszą nową normalnością”, ponieważ jesteśmy dotknięci w kolejnych latach.