Brytyjski urząd ds. konkurencji wszczął postępowania wyjaśniające wobec Trainline, Virgin Atlantic i Red Driving School w związku z obawami, że wszystkie trzy firmy prezentowały klientom myląco niskie ceny.

Postępowania Urzędu ds. Konkurencji i Rynków (CMA) są częścią szerszej walki z "drip pricing" – nielegalną praktyką polegającą na tym, że produkt wydaje się tańszy, ponieważ nie obejmuje wszystkich obowiązkowych opłat.

Regulator poinformował, że wszczął postępowania wobec tych firm w związku z obawami, że klienci nie widzieli pełnej ceny z góry przy zakupie biletów kolejowych i autobusowych, wakacji czy lekcji jazdy.

"Pierwsza cena, którą widzi klient, powinna być ceną, którą płaci" – powiedziała Emma Cochrane, dyrektor wykonawcza ds. ochrony konsumentów w CMA. "Jasne ceny pomagają ludziom porównywać oferty z pewnością i wybierać opcję, która najlepiej im odpowiada.

Nieoczekiwane obowiązkowe opłaty znacznie to utrudniają, dlatego CMA początkowo ostrzegła te firmy w związku z obawami dotyczącymi ich praktyk cenowych, a teraz wszczyna formalne postępowania."

Trainline w oświadczeniu dla giełdy poinformował, że "aktywnie współpracował z CMA przez kilka miesięcy" i "podejmuje kroki w celu poprawy prezentacji niektórych opłat". Akcje spółki, która jako jedyna z tych trzech firm jest notowana na giełdzie, spadły w środę o nawet 14% na początku handlu.

Virgin Atlantic poinformował, że obowiązkowe opłaty były "wskazywane na różnych etapach" podczas rezerwacji podróży, ale firma analizuje obawy i będzie współpracować z regulatorem. Red Driving School nie skomentowała sprawy.

Postępowania CMA zostały wszczęte na podstawie nowych uprawnień w zakresie ochrony konsumentów, przyznanych w zeszłym roku. Uprawnienia te pozwalają regulatorowi decydować, czy doszło do naruszenia prawa konsumenckiego, bez konieczności postępowania sądowego. Jeśli CMA stwierdzi naruszenie prawa, może nakazać firmom wypłatę odszkodowań poszkodowanym klientom i nałożyć kary pieniężne w wysokości do 10% globalnych obrotów.

Wcześniej w tym roku CMA nakazała sprzedawcy biletów StubHub wypłatę prawie 1,5 mln funtów zwrotów i kar za drip pricing. Nałożyła też na AA karę 4,2 mln funtów i nakazała zwrot ponad 760 000 funtów kursantom na prawo jazdy w związku z drip pricing.

Andy Burnham obiecał również położyć kres praktykom "naciągania". Pisząc w tym miesiącu w Guardianie, premier powiedział, że jego rząd będzie interweniować, gdzie tylko będzie to możliwe, starając się uczynić koszty życia centralnym punktem swojej kadencji.