Amazon po raz kolejny udowodnił swoje zaangażowanie w inkluzywność i zdrowy rozsądek, zabraniając karmiącej piersią szefowej udziału w stacjonarnym kursie biznesowym, ponieważ chciała zabrać ze sobą swoje 20-tygodniowe dziecko. Rachel Bews, właścicielka firmy, poinformowała Amazon z tygodniowym wyprzedzeniem o wydarzeniu w ich magazynie w Dunfermline, że będzie musiała przyprowadzić dziecko ze względu na karmienie piersią. Gdy była już w pociągu w drodze na wydarzenie, powiedziano jej przez telefon, że dzieci poniżej szóstego roku życia nie są wpuszczane na teren obiektu.

Amazon przeprosił, mniej więcej, mówiąc: „Serdecznie przepraszamy panią Bews, że nasza polityka dostępu do obiektu nie została jasno przekazana przed jej podróżą... To długoletnia polityka bezpieczeństwa i higieny pracy, która dotyczy wszystkich gości i pracowników.” Firma dodała również, że „przegląda nasz proces komunikacji, aby zapobiec takiej sytuacji w przyszłości” – co w korporacyjnym żargonie oznacza „wyślemy e-mail wcześniej następnym razem.”

Bews, która mogłaby skorzystać z pokoju laktacyjnego na wydarzeniu, aby odciągnąć pokarm, zauważyła, że nie planowała tego i że nie każde karmione piersią dziecko przyjmuje butelkę. Straciła „najważniejsze rzeczy” – networking przy kawie i lunchu – co jest prawdziwą tragedią.

Dla osób wracających do pracy i chcących karmić piersią, NHS zaleca poinformowanie pracodawcy. Amazon mógłby wziąć to pod uwagę.