Rynek robotów humanoidalnych jest obecnie zalany taką ilością gotówki, że praktycznie można by w niej pływać – gdybyś był robotem zaprojektowanym do pływania, co, uczciwie mówiąc, większość z tych rzeczy nie jest. W zeszłym tygodniu AI2 Robotics, startup z Shenzhen produkujący kołowe humanoidy, zebrał około 735 milionów dolarów przy wycenie blisko 3 miliardów dolarów. Wcześniej w tym roku Apptronik, firma z Austin skupiająca się na robotach do produkcji i logistyki, zamknęła rundę o wartości 935 milionów dolarów, wyceniając firmę na ponad 5,5 miliarda dolarów. A jesienią zeszłego roku Figure AI, deweloper ogólnego przeznaczenia humanoidów z San Jose, ogłosił serię C o wartości 1 miliarda dolarów przy oszałamiającej wycenie 39 miliardów dolarów.
W porównaniu z tym Peggy Johnson, CEO Agility Robotics, jest odświeżająco ugruntowana. Rozmawialiśmy przez telefon w zeszłym tygodniu, tuż po ogłoszeniu przez firmę planów wejścia na giełdę poprzez fuzję z Churchill Capital Corp XI Michaela Kleina, spółką celową (SPAC). Transakcja wycenia Agility na około 2,5 miliarda dolarów i ma przynieść ponad 620 milionów dolarów w przychodach brutto – największe pozyskanie kapitału w historii robotyki humanoidalnej. Nie została jeszcze zamknięta; wymaga zgody akcjonariuszy i przeglądu SEC, a zakończenie spodziewane jest w tym roku.
Agility została założona w 2015 roku jako spin-off z Oregon State University. Z siedzibą w Salem w Oregonie, firma produkuje dwunożne roboty humanoidalne przeznaczone do magazynów i fabryk. Jej manewr SPAC jest godny uwagi z kilku powodów: uczyniłby Agility pierwszą czysto humanoidalną firmą robotyczną na rynkach publicznych, dając inwestorom detalicznym bezpośrednią ekspozycję na sektor wcześniej zarezerwowany dla funduszy VC z głębokimi kieszeniami. Oferuje również rzadki wgląd w finanse firmy w przestrzeni, gdzie większość konkurentów strzeże swoich liczb jak tajemnic państwowych.
Johnson – wcześniej wiceprezes wykonawczy w Microsoft, gdzie pomogła w przeprowadzeniu przejęcia LinkedIn za 26 miliardów dolarów, a później CEO Magic Leap, niegdyś rozreklamowanego producenta gogli AR – była ostrożna przez całą naszą rozmowę. Odmówiła udzielenia prognoz finansowych, ujawnienia zestawienia materiałów dla flagowego robota Digit i uprzejmie odrzucała pytania, gdy zbaczały w stronę spekulacji.
Zapytana, dlaczego Agility wchodzi na giełdę przez SPAC, a nie zbiera kolejną prywatną rundę, Johnson wskazała na przewagę pierwszego gracza. Dla inwestorów pragnących akcji w modnej firmie robotycznej, Agility to „historia przyspieszenia i historia wyczucia czasu”. Wpływy pomogą zwiększyć produkcję w jej 70-tysięcznym zakładzie w Salem i zrealizować istniejący portfel zamówień klientów.
Jeśli chodzi o złą reputację SPAC – wiele firm, które w ten sposób weszły na giełdę w 2021 roku, spektakularnie upadło lub handluje znacznie poniżej ceny emisyjnej – Johnson była niewzruszona. „Jeśli tylko będziemy trzymać głowę nisko, dostarczać klient po kliencie, robot po robocie, mamy nadzieję, że nie doświadczymy tej samej zmienności” – powiedziała. „Naszym największym konkurentem jesteśmy teraz my sami”.
Portfel wykracza daleko poza piloty, powiedziała Johnson, wskazując na ponad 300 milionów dolarów zarezerwowanych, wieloletnich przychodów reprezentujących około 1000 robotów w modelu roboty-jako-usługa, gdzie klienci płacą miesięczną opłatę. Klienci obejmują GXO Logistics, Amazon, Toyota Motor Manufacturing Canada, Schaeffler i Mercado Libre.
Sam Digit jest celowo nieskomplikowanym kawałkiem sprzętu. Mając około 175 cm wzrostu i ważąc około 73 kg, jest zaprojektowany do jednej rzeczy wyjątkowo dobrze: przenoszenia ciężkich przedmiotów w przestrzeniach stworzonych przez człowieka. Jego najbardziej charakterystyczną cechą jest zestaw odwrotnie wygiętych kolan – „ptasie nogi” – które pozwalają mu sięgać od poziomu podłogi do półek nad głową bez kolizji z regałami magazynowymi. Dłonie robota – dwa kciuki i dwa palce – są zoptymalizowane do chwytania ciężkich plastikowych pojemników, nawet gdy ich zawartość się przesuwa.
Johnson powiedziała, że Agility jest „agnostyczne wobec LLM”, korzystając z modeli takich jak Claude i Gemini dla warstwy semantycznej – tłumacząc instrukcje wysokiego poziomu na zachowanie robota. Opisała test, w którym inżynierowie...