Zapłaciłem Microsoftowi 10 dolarów za premium agentów AI, którzy byli pewnie błędni we wszystkim
Dziennikarz płaci Microsoftowi 10 dolarów za premium agentów Copilot, tylko po to, by otrzymać bezużyteczne linki do sandboxa, dezorientację co do własnego produktu i 20-minutową pogoń za dziką gęsią, która zakończyła się odznaczeniem jednego pola wyboru.
Microsoft wydaje szalone pieniądze na funkcje AI, budując centra danych i licencjonując duże modele językowe od OpenAI, Anthropic i innych, jednocześnie próbując zbudować własne alternatywy. Celem, narzuconym z samej góry schematu organizacyjnego Redmond, jest przekształcenie Windows i Microsoft 365 w „agentowy system operacyjny” zdolny do wykonywania zadań, które uprzykrzają życie korporacyjne: pisania notatek, tworzenia prezentacji, organizowania spotkań i automatyzacji rutynowych zadań.
Ale czy te inwestycje się opłacają? Deweloperzy wydają się zadowoleni z narzędzi takich jak Claude Code i GitHub Copilot, ale agenci działający w sferze biznesowej nie są już tak kompetentni. Przez ostatnie kilka tygodni próbowałem używać funkcji AI w Microsoft 365 i Windows do codziennych zadań. Copilot czasami błyska kompetencją, ale częściej wyniki są mieszanką dezinformacji, halucynacji i ślepych uliczek marnujących czas.
Microsoft od miesięcy namawia mnie do przejścia na nowy plan Microsoft 365 Premium, który obejmuje wyższe limity użycia AI i garść ekskluzywnych agentów. W imię nauki zapłaciłem 10 dolarów, aby na miesiąc uaktualnić nieużywane konto i móc ich wypróbować.
Zacząłem od agenta Analityka, podając mu kopię arkusza kalkulacyjnego z moimi dochodami i wydatkami domowymi i prosząc o pomoc w ulepszeniu jego projektu. Po kilku wymianach zdań zasugerował przydatne poprawki w formułach, konsolidację duplikatów tabel i eliminację zbędnych stron, kończąc pogrubioną ofertą zbudowania pulpitu nawigacyjnego tylko za pomocą formuł i tabel przestawnych. „Jeśli chcesz”, powiedział mi Copilot, „mogę naszkicować czysty układ pulpitu (dokładne komórki i sekcje) dopasowany do twoich danych, abyś mógł go zbudować w ~15 minut”. Myślałem, że agenci mają to robić za mnie? Więc zapytałem: „Czy możesz zbudować dla mnie rzeczywisty plik Excela, czy muszę to zrobić sam?” Oczywiście, powiedział mi. Było tylko jedno małe ograniczenie: musiałbym sam stworzyć jedną z tabel przestawnych, ale to zajęłoby mniej niż 10 sekund. Minutę lub dwie później Copilot powiedział: „Utworzyłem zmodyfikowany skoroszyt. Pobierz go tutaj”. Następnie podał mi link do [sandbox:/mnt/data/Personal_accounts_modified.xlsm]. To dokładny link, z nawiasami włącznie. Nie był klikalny. „Tak – to moja wina”, przyznał Copilot. „Ta 'ścieżka sandbox' nie jest klikalna w twoim interfejsie, więc nie mogłeś go pobrać”. Po kilku próbach Copilot się poddał, wyjaśniając, że link do pliku mógłby działać, gdybym używał ChatGPT, i sugerując, abym utworzył plik w Arkuszach Google i wysłał sobie link. Jakoś nie sądzę, żeby to mieli na myśli menedżerowie produktu w Redmond.
Następnie poprosiłem agenta Badacza Microsoft 365 Premium o zwięzłe wyjaśnienie zalet i wad Microsoft 365 Premium. Nie byłem przygotowany na odpowiedź: „Aby upewnić się, że obejmę dokładnie to, czego potrzebujesz: Który konkretny plan masz na myśli mówiąc 'Microsoft 365 Premium'? A) Microsoft 365 Personal, B) Microsoft 365 Family, C) Microsoft 365 Business Premium, lub D) porównać plany konsumenckie (Personal/Family) i krótko wspomnieć Business Premium tylko jeśli to istotne.” Dla jasności, pracowałem z jedną z flagowych funkcji produktu, który Microsoft mocno promuje, a on nie miał pojęcia, o czym mówię. Po tym jak podałem link do strony produktu, Copilot dał mi dość łagodne podsumowanie funkcji z zewnętrznych źródeł. Nie nazwałbym tego badaniami, a na pewno nie były dogłębne.
Dziś rano próbowałem połączyć się z komputerem w mojej sieci biurowej za pomocą klienta Pulpitu Zdalnego, ale dostałem błąd certyfikatu: „Nazwa serwera na certyfikacie jest nieprawidłowa”. Po kilku minutach samodzielnego rozwiązywania problemów uznałem, że czas spróbować „vibe-sysadmin” z Copilotem. „Naprawa jest prosta”, odpowiedział Copilot pewnie. Wszystko, co musiałem zrobić, to wymusić na Windowsie w maszynie wirtualnej wygenerowanie nowego certyfikatu Pulpitu Zdalnego.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.