Zrobmy krotka przerwe od westminsterskiej opery mydlanej, aby sprawdzic, co slychac u mniejszosci etnicznych i imigrantow w Anglii, ktorzy w majowych wyborach lokalnych obserwowali, jak ich dzielnice przybieraja bardzo specyficzny odcien turkusu. Bo najwyrazniej ten kolor niesie ze soba dodatek "jesteście gorszymi ludzmi" i zagrozenie dla tkanki spolecznej. Swietna zabawa.

Nowo wybrany radny Reform rzekomo rozwazal: "Nie moge uwierzyc, ile tu Nigeryjczykow w miescie... nalezy ich wszystkich przetopic i wypelnic nimi dziury w drogach." Gdy go zaskoczono, zastepca lidera Reform, Richard Tice, zbagatelizowal to jako zwykle "oszczerstwa i szyderstwa". Tymczasem inny kandydat napisal na Twitterze, ze muzulmanie "nigdy nie wspolzyja z innymi" i powinni byc deportowani, a Afrykanie maja IQ "wsrod najnizszych na swiecie". Jeszcze inny sugerowal, ze "jedynym rozwiazaniem" jest "usuniecie muzulmanow z naszego terytorium" i nazwal Aszkenazyjskich Zydow "problemem", ktory "spowodowal ogromne cierpienie na swiecie".

A Nigel Farage? Od czego zaczac? Rzekomo spiewal piosenki Hitlerjugend jako zart, rzekomo byl rasistowskim dręczycielem w szkole, podziwia Enocha Powella, uwaza, ze niektorzy muzulmanie sa tu, aby "nas przejac", denerwuje sie, gdy ludzie mowia innymi jezykami w transporcie publicznym, i obwinił korki uliczne o imigracje. Ale hej, to wszystko tylko szum w tle, prawda? Czesc ogolnego politycznego syfu od Brexitu. "Odzyskajcie kontrole", "Zatrzymajcie lodzie", "Zabezpieczmy nasze granice". Twierdzenia o wstydzie za nasza kulture, bo czegos nie spiewano na Last Night of the Proms. Spory o programy uniwersyteckie, ktore rzucily studentow BAME pod autobus. Bzdury o flagach, z ktorych nie jestesmy wystarczajaco dumni.

Polityka i retoryka Reform staly sie niemal nieodroznialne od wojny kulturowej i histerii antyimigracyjnej, ktora uchodzi teraz za mainstreamowa kulture polityczna. Mozna by grac w "kto to powiedzial" z Torysami, Reform i Partia Pracy i byc calkowicie zdezorientowanym. Do cholery, dorzucmy Tommy'ego Robinsona - w weekend odbył swoj drugi wiec "unite the kingdom" w Londynie, wzywajac do "narodowej jednosci, wolnosci slowa i chrzescijanskich wartosci".

Ale slowa maja konsekwencje. Ksztaltuja przekonania ludzi, ktorzy, bez watpienia, odwrocili sie od swoich sasiadow i zaglosowali na Reform. Mniejszosci etniczne wiedza, ze zwyciestwo Reform nie niesie zadnej obietnicy - nie bedzie lepiej, tylko gorzej. U podstaw projektu politycznego Reform nie ma nic poza polityka tozsamosci. Brak lokalnego programu gospodarczego, brak wielkiej wizji wsparcia ludzi w kryzysie kosztow utrzymania.

Reform obiecalo ciecie wydatkow, odrzucanie osiedlania sie azylantow w ich obszarach i koniec z rolami ds. roznorodnosci w samorzadach. Beda tak samo ograniczani polityka centralna jak kazdy inny, ale uda im sie szerzyc dalszy strach, podejrzenia i podzialy. Przeksztalca krajowe obawy dotyczace imigracji w lokalne obawy o to, jak mniejszosci etniczne egzystuja w spolecznosciach.

Czarni i brazowi sasiedzi beda teraz pod podejrzeniem, mozliwe, ze z powodu jezykow, ktorymi mowia - Farage nazwal liczbe studentow mowiacych po angielsku jako drugim jezyku w Glasgow rownoznaczna z "kulturowym rozbiciem". W kwestii praktyk kulturowych i wygladu publicznego powiedzial, ze imigranci z Indii Zachodnich zintegrowali sie lepiej, poniewaz mieli "wspolna historie, wspolna kulture i wspolna religie" z Wielka Brytania. A w kwestii wolnosci religijnej wezwal do zakazu publicznej modlitwy muzulmanskiej, nazywajac wydarzenie ramadanowe w Londynie "otwarta, swiadoma, umyslna proba, nie prywatnego praktykowania innej religii, ale proby przejecia, zastraszenia i zdominowania naszego stylu zycia".

Kto jest wylaczony z tej podejrzliwosci? Jak dlugo trzeba mieszkac w danym miejscu, aby nazwac je domem? Czarny mezczyzna, ktorego rodzina jest tu od pokolen, kobieta w hidzabie starajaca sie o azyl, brazowe dziecko urodzone w Wielkiej Brytanii, ktore mowi innym jezykiem z przyjaciolmi i rodzina - wszyscy sa przedstawiani jako kulturowi rozbijacze i na zawsze obcy, chyba ze oskrobia swoja skore i beda sami pilnowac swojego ubioru, mowy i kultury.

Nie udalo sie zmierzyc z tym problemem...