Jimmy Wales, ulubiony bibliotekarz internetu i założyciel Wikipedii, określił australijski zakaz mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 roku życia jako „totalną katastrofę” i „kompromitację”. W rozmowie z Guardian Australia Wales argumentował, że zakaz uczy dzieci akceptowania inwigilacji ze strony firm technologicznych, zamiast je chronić.
Wales, który w maju będzie w Australii na festiwalach literackich promując swoją książkę *Siedem zasad zaufania*, zauważył, że internet był wystarczająco toksyczny przed mediami społecznościowymi. „Przed mediami społecznościowymi, przed Wikipedią, był Usenet, który był jak gigantyczna, niemoderowana tablica ogłoszeń” – powiedział. „Był niewiarygodnie toksyczny: ciągłe wojny na komentarze, osobiste ataki i ogólna ohyda. Ludzie nie potrzebują algorytmów, żeby być dla siebie źli. Potrafimy to robić sami.”
Mimo własnej krytyki algorytmów mediów społecznościowych – właśnie tego, czym rząd Albanese uzasadniał zakaz dla osób poniżej 16 roku życia na platformach takich jak X, Facebook, Instagram i TikTok – Wales sprzeciwia się rządowym nakazom trzymania nastolatków offline. „Kiedy wiąże się to z wymogiem, aby my, dorośli, udowadniali swój wiek, czyli identyfikowali się danymi osobowymi... to szaleństwo i jest naprawdę niebezpieczne” – powiedział. Wskazał na niedawne użycie przez Roblox rozpoznawania wieku na podstawie twarzy, które grupuje użytkowników już od piątego roku życia w grupy wiekowe. „Wymuszacie naprawdę złe, niebezpieczne zachowania na dzieciach” – dodał Wales.
Wales zasugerował, że rządy powinny zamiast tego edukować rodziców o istniejących kontrolach rodzicielskich na urządzeniach z Androidem i Apple. „Dlaczego nie mamy przepisów wymagających, aby sprzedawcy sprzedawali telefony wstępnie skonfigurowane jako telefony dla dzieci?” – zapytał. Odrzucił też panikę wokół używania mediów społecznościowych przez młodzież jako „masową panikę moralną”.
Na froncie AI Wales zauważył, że Wikipedia odnotowała 8% spadek ruchu ludzkiego od czasu pojawienia się ChatGPT, Claude, Gemini i Grok. „To nie jest katastrofa, ale wydaje się znaczące” – powiedział, przypisując stratę użytkownikom szukającym szybkich odpowiedzi zamiast głębokiego zgłębiania tematów. Tymczasem boty AI „naprawdę obciążają” stronę, konsumując drogie zasoby serwerowe przez skrobanie mało znanych stron. Wikipedia teraz „coraz bardziej stanowczo” zachęca firmy AI do korzystania z jej produktu korporacyjnego, który oferuje bezpośredni dostęp do bazy danych za opłatą.
Wales podkreślił, że Wikipedia nie pozwala AI na bezpośrednie edytowanie, zauważając, że AI często „wymyśla rzeczy”, szczególnie na mało znane tematy – które, jak powiedział, „są zazwyczaj bardzo dokładnie opracowane przez super nerdów” na Wikipedii.