Oona Verveld i Clara Vikberg, obie po 18 lat, dostały wakacyjne prace, które nie polegają na pytaniu „czy frytki do tego?”. Zamiast tego są w pierwszej grupie „młodych strażników planety” w Szwecji – programu, który płaci nastolatkom za faktyczne działanie na rzecz klimatu, zamiast tylko bezczynnego scrollowania.

„Ktoś wpadł na prosty pomysł: skoro młodzi ludzie ewidentnie potrzebują pracy, dlaczego jej nie stworzyć?” – mówi My Sellberg, kierowniczka projektu w Upplandsbygd, organizacji non-profit prowadzącej inicjatywę na północ od Sztokholmu. Cel: wzbudzić nadzieję wśród młodych Szwedów, którzy mierzą się ze stopą bezrobocia wśród młodzieży wynoszącą około 24% – najwyższą w UE, gdzie średnia to 15%. (Choć szwedzkie statystyki częściowo liczą studentów szukających pracy, rynek pracy pozostaje ponury.) W Wielkiej Brytanii bezrobocie wśród młodzieży również osiągnęło około 16% pod koniec 2025 roku, najwyższy poziom od ponad dekady.

Upplandsbygd, finansowane przez pięć gmin i UE, stosuje oddolną „metodę lidera” do finansowania lokalnych projektów zrównoważonego rozwoju. Inicjatywa Młodzi Strażnicy Planety (YPS) łączy 10 wybranych kandydatów z lokalnymi organizacjami – gospodarstwami rolnymi, grupami ochrony przyrody – i daje każdemu do 40 000 koron szwedzkich (około 4000 funtów) plus mentoring w zarządzaniu projektem. Co kluczowe, pomysły pochodzą od samych nastolatków.

Pomysł Verveld i Vikberg: zastąpienie starych tablic informacyjnych wzdłuż szlaków spacerowych w Eda Lägergård, historycznym letnim obozie na północ od Sztokholmu, cyfrowymi z kodami QR. Nowe tablice podkreślają bioróżnorodność – na przykład dlaczego pozostawianie pni drzew pełnych hub i mrowisk to dobra rzecz. Eda, stuletnia tradycja „kollo”, gdzie dzieci zamieniają miasta na naturę, pierwotnie służyła jako inicjatywa zdrowotna dla biednych miejskich dzieci. Teraz dostaje modernizację w stylu pokolenia Z.

Inne projekty YPS obejmują usuwanie gatunków inwazyjnych, budowę stawów dla żab, katalogowanie dębów, konstruowanie budek dla ptaków i hoteli dla owadów, tworzenie nowych szlaków turystycznych oraz prowadzenie warsztatów społecznych na temat rozmów o klimacie. „Podczas rozmów kwalifikacyjnych stało się jasne, że wielu młodych uczestników szczególnie ceni współpracę z lokalnymi organizacjami” – mówi Sellberg. „Nie tylko czuli, że ich praca ma realny cel, ale także zdobyli nowe kontakty i spostrzeżenia.” Upplandsbygd ma nadzieję rozszerzyć program.

„Mam dość pesymistyczny światopogląd” – przyznaje Verveld. „Ale dzięki temu projektowi czuję, że mogę przyczynić się w sposób, który przyniesie efekt. Nie tylko obserwuję zmiany klimatu, ale jestem w jakiś sposób aktywna w ich późniejszej poprawie.” Vikberg, której miłość do natury zaczęła się od harcerstwa, dodaje: „Młodzi ludzie są często odłączeni od natury. Chcę szerzyć radość z przebywania na świeżym powietrzu. Jeśli się tym interesujesz, bardziej o to dbasz.”