W ruchu, który nie zaskoczy absolutnie nikogo, kto śledził karierę Elona Muska, SpaceX ogłosiło, że zamierza rzucić wyzwanie trzem największym operatorom komórkowym. Podczas części pytań i odpowiedzi na pierwszej konferencji wynikowej firmy, prezes Gwynne Shotwell i dyrektor generalny Elon Musk ujawnili plany budowy naziemnej sieci mobilnej, która będzie konkurować bezpośrednio z T-Mobile, AT&T i Verizon.

„Widmo, które kupiliśmy od EchoStar, ma elementy naziemne, więc zdecydowanie zamierzamy zbudować ten naziemny komponent” – powiedziała Shotwell, potwierdzając, że SpaceX faktycznie zbuduje infrastrukturę naziemną potrzebną do działania Twojego telefonu. No wiesz, te nudne rzeczy. „Będziesz mieć nie tylko przepustowość z samych satelitów, ale także rozbudowę naziemną, czyli sprzęt i systemy niezbędne do stworzenia prawdziwej usługi mobilnej, dokładnie takiej, jakiej chcesz.”

SpaceX już oferuje usługę bezpośrednią do urządzenia o nazwie Starlink Mobile, która obecnie opiera się na sieciach operatorów, takich jak T-Mobile, zapewniając ograniczoną komunikację i dane w martwych strefach. Ale Shotwell obiecuje, że usługa będzie „100 razy lepsza”, gdy SpaceX zacznie korzystać z przepustowości od EchoStar i satelitów Starlink Mobile (V2) nowej generacji, które „zaczną latać w przyszłym roku”. Bo po co zadowalać się 99 razy lepszą?

Haczyk? SpaceX nabyło tylko 65 megaherców widma od EchoStar, co jest niczym w porównaniu z tym, co posiadają wielka trójka. Aby zbudować ogólnokrajową sieć, SpaceX musi albo kupić więcej widma, albo wykazać się kreatywnością. A kreatywni są. Shotwell zdradziła kilka „świetnych i nowych pomysłów” na infrastrukturę naziemną, w tym przykręcanie stacji bazowych do anten Starlink:

„Podam małą wskazówkę. Można umieścić stację bazową, komórkową stację bazową, na uchwycie, który trzyma antenę Starlink. Więc można mieć takie małe femtokomórki w całym kraju i rozmieszczać je w miarę potrzeb.”

Elon, który nigdy nie przepuści okazji, by rozwinąć dobry punkt, dodał: „Tak, ten punkt jest chyba wart kilku dodatkowych słów, bo to dość ważna kwestia. Zamiast rozmieszczać te bardzo drogie i trudne do zlokalizowania duże stacje bazowe, jesteśmy dość pewni, że możemy rozmieścić dużą liczbę małych stacji. Zasadniczo to po prostu anteny Starlink, które zapewniają również łączność w pasmach mobilnych, i mogą być wszędzie.”

Więc plan polega na tym, aby zamienić każdą antenę Starlink w mini wieżę komórkową, wykorzystując fakt, że są już na dachach z czystym widokiem. „Zapewnienie łączności, która naszym zdaniem jest prawdopodobnie lepsza i o większej przepustowości niż to, co obecnie oferują operatorzy komórkowi. To ważna kwestia.”

Ambicje SpaceX były plotkowane od czasu przed IPO, a Shotwell mówiła inwestorom o planach sprzedaży kontraktów mobilnych bezpośrednio konsumentom. Amerykański rynek bezprzewodowy, zdominowany przez AT&T, T-Mobile i Verizon, jest wart szacunkowo 600 miliardów dolarów rocznie. I SpaceX chce mieć w tym udział. „Przewiduję, że uda nam się pozyskać całkiem sporo ich klientów, ponieważ myślę, że nasza usługa będzie lepsza” – powiedziała Shotwell z pewnością kogoś, kto nigdy nie musiał radzić sobie z obsługą klienta.

Więc czy SpaceX faktycznie zrewolucjonizuje branżę bezprzewodową, czy to kolejny muskowy mrzonka? Tak czy inaczej, operatorzy powinni zacząć się pocić. I może zainwestować w lepszą obsługę klienta, na wszelki wypadek.