Film przedstawiający nielegalny wyścig konny na Sycylii, podczas którego widzowie strzelali z pistoletów w powietrze i wymachiwali karabinami Kałasznikowa, skłonił policję do wszczęcia śledztwa, które doprowadziło do zajęcia zwierząt. Bo nic tak nie mówi „wydarzenie sportowe” jak tło z bronią automatyczną i ścieżka dźwiękowa z wystrzałów.
Nagranie, podobno zrobione w zeszły piątek, pokazuje dwóch dżokejów pędzących na wozach konnych z zawrotną prędkością po wiejskich drogach w miasteczku Palagonia niedaleko Katanii we wschodniej Sycylii. Za nimi dziesiątki ludzi na skuterach strzela w powietrze. Materiał został opublikowany w mediach społecznościowych przez działacza na rzecz praw zwierząt Enrico Rizziego, zapewne nie ze względu na walory filmowe.
Policja poinformowała: „W związku z doniesieniami o nieautoryzowanym wyścigu konnym, któremu towarzyszyły dziesiątki osób filmujących wydarzenie i oddających strzały w powietrze, policja przeprowadziła dochodzenie w dzielnicy San Cristoforo w Katanii, w wyniku którego dwóch mężczyzn w wieku 40 i 45 lat zostało zgłoszonych prokuratorom.”
„Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli intensywne kontrole kilku stajni w dzielnicy San Cristoforo wraz z weterynarzami z regionalnego wydziału zdrowia, aby zidentyfikować konie użyte w wyścigu i zapewnić im bezpieczeństwo.”
Gazeta La Sicilia podała, że konie zostały zajęte, a stajnie zamknięte. Kilka osób zabrano na komisariat w celu przesłuchania, a śledztwo trwa.
Nielegalne wyścigi konne są nadal powszechne na Sycylii, a także w Kalabrii i Kampanii. Wcześniejsze śledztwa wykazały, że takie wyścigi są często organizowane przez rodziny mafijne powiązane z Cosa Nostrą, Camorrą i ’Ndranghetą. Bo po co ograniczać się do tradycyjnych interesów, jak narkotyki i wymuszenia, skoro można dodać do portfolio sporty konne?
Wyścigi generują duże sumy nielegalnej gotówki, a zakłady często sięgają tysięcy euro za jedno wydarzenie. Miasta, w których to zjawisko jest najbardziej zakorzenione, to Katania, Mesyna i Palermo, gdzie wielokrotne policyjne naloty na przestrzeni lat doprowadziły do aresztowań, oskarżeń i zajęcia nielegalnych stajni.
Włoska organizacja ochrony zwierząt LAV napisała w swoim ubiegłorocznym raporcie: „Nielegalne wyścigi konne, oprócz bycia źródłem nielegalnych zysków związanych z hazardem, stanowią jeden z najbardziej uderzających przejawów prestiżu przestępczego i kontroli mafii nad terytorium.
„Pozwalają grupom przestępczym demonstrować całkowitą dominację nad obszarem poprzez zajmowanie i blokowanie dróg publicznych oraz rozmieszczanie ludzi i pojazdów. Konie są bite batem, trzymane w niehigienicznych warunkach i poddawane zakazanym narkotykom. Wiele z nich pochodzi z regulowanego przemysłu wyścigowego i jest oszukańczo wykorzystywanych w wyścigach ulicznych.”
Według LAV, w 2024 roku zatrzymano siedem nielegalnych wyścigów konnych, zgłoszono 70 osób i zajęto 29 koni oraz jednego kucyka. W latach 1998-2024 zgłoszono łącznie 4324 osoby, zajęto 1430 koni i zakłócono 165 tajnych wyścigów. To sporo skonfiskowanych kucyków.
Konie często otrzymują imiona inspirowane notorycznymi postaciami, od szefów mafii, takich jak Salvatore Riina i Bernardo Provenzano, znany jako „Binnu u Tratturi”, po zdrajcę mafii Carmine Schiavone, a nawet Osamę bin Ladena. Nic tak nie mówi „szacunek dla sportu” jak nazwanie konia imieniem poszukiwanego terrorysty.
Neapolitańskie ballady (muzyka neomelodyczna) sławiące rywalizujące konie są szeroko rozpowszechniane i często stanowią ścieżkę dźwiękową do filmów z wyścigów publikowanych w mediach społecznościowych. Bo każdy chaotyczny, pełen broni wyścig konny zasługuje na chwytliwą piosenkę.