Lider Zielonych odkrywa, że łodzie mieszkalne też wymagają wypełniania formularzy
Lider Partii Zielonych Zack Polanski najwyraźniej zapomniał, że nawet łodzie mieszkalne wymagają płacenia podatku lokalnego, co wywołało lawinę przeprosin i kreatywnych wyjaśnień ze strony jego partii.
Partia Zielonych przyznała, że jej lider, Zack Polanski, najwyraźniej mieszkał na łodzi mieszkalnej w Londynie i mógł zapomnieć zapłacić podatek lokalny – bo nic tak nie mówi „świadomy ekologicznie” jak unikanie podatku finansującego lokalne usługi.
W oświadczeniu dla BBC rzecznik partii potwierdził, że Polanski „podjął kroki, aby zapłacić każdy podatek lokalny, który może być mu przypisany” i złożył szczere przeprosiny za „niezamierzony błąd”. Bo nic tak nie mówi „mamy to pod kontrolą” jak słowo „może”.
Polanski był pod presją, aby wyjaśnić, czy łódź zacumowana w marinie we wschodnim Londynie była jego głównym miejscem zamieszkania. Prawnik podatkowy Dan Neidle – który najwyraźniej zrobił sobie hobby z analizowania spraw podatkowych polityków – wypowiedział się na swojej stronie Tax Policy Associates, zauważając, że łódź podlega opodatkowaniu lokalnemu, gdy jest używana jako „jedyne lub główne miejsce zamieszkania”. Napisał: „Jeśli, jak się wydaje, było to jego główne miejsce zamieszkania, to pan Polanski i jego partnerka powinni byli płacić podatek lokalny”. Spojler: nie płacili.
Gazeta „The Times” pierwsza poruszyła tę kwestię w zeszłym tygodniu, informując, że ogłoszenie sprzedaży łodzi – widziane zarówno przez „Timesa”, jak i BBC – cytowało partnerkę Polanskiego: „Przeprowadzamy się, więc niestety opuścimy wspaniałą społeczność” po tym, jak łódź była „naszym niesamowitym domem… przez trzy lata”. Partia Zielonych początkowo powiedziała „Timesowi”, że Polanski wynajmował pokój gdzie indziej i przebywał na łodzi tylko „okazjonalnie”, ale gazeta zauważyła, że lokalna pralnia chemiczna twierdziła, iż prała dla Polanskiego i jego partnerki od 2023 do 2025 roku – przypuszczalnie nie na okazjonalne wizyty.
Polanski, wraz z kilkoma innymi mieszkańcami łodzi, używał pobliskiego budynku jako adresu pocztowego. Marina podlega pod radę gminy Waltham Forest, a „Mail” podał, że był zarejestrowany do głosowania w tym okręgu – bo nic tak nie mówi „tu nie mieszkam” jak bycie zarejestrowanym do głosowania tutaj.
Gdy BBC naciskało, rzecznik Partii Zielonych wydał oświadczenie, które było mistrzowską lekcją wymijania: „Do stosunkowo niedawna Zack mieszkał na łodzi mieszkalnej, co wiązało się z własnymi, unikalnymi praktycznymi okolicznościami i rozważaniami”. Tłumaczenie: nie mówimy, że nie zapłacił, ale też nie mówimy, że zapłacił. Dodali, że Polanski „natychmiast podjął kroki, aby zapłacić każdy podatek lokalny, który może być mu przypisany”, ale odmówili komentarza na temat jego adresu ze względów bezpieczeństwa. Bo nic tak nie mówi o przejrzystości jak partia opowiadająca się za otwartym rządem, która zapada w ciszę w sprawie sytuacji mieszkaniowej swojego lidera.
The Good Times
Wiadomości w Twojej skrzynce.
Sardoniczne podsumowanie, dostarczane według Twojego harmonogramu. Bezpłatnie. Zrezygnuj kiedy chcesz.
Już subskrybujesz, ale nigdy do Ciebie nie docieramy? Zajrzyj do folderu spam i kliknij 'To nie spam' (lub 'Usuń ze spamu'), żeby wyciągnąć nas z czyśćca niechcianej poczty. Przy okazji pomożesz wszystkim innym.
Jeśli przez miesiąc nie otworzysz żadnego z naszych e-maili, zostaniesz automatycznie usunięty z listy.
Rewrite Article
Select parts to regenerate with a fresh AI pass. Translations will be updated automatically.
Generate AI Image
Creates a sardonic version of the article image using OpenAI.